Daniel Bell i merytoryczna elita

Daniel Bell, urodzony w 1919 roku, profesor socjologii na Harvard University, dziś uznawany za intelektualna podporę amerykańskiej radykalnej prawicy, rozpoczął działalność polityczna w okresie kryzysu (przyłączając się w wieku 13 lat do Młodzieży Ligi Socjalistycznej). Następnie pracował jako redaktor wielu gazet, m.in. „Com on Senes”, „The New Leader” i „Fortunne”. Wykładał na University of Chicago i na Columbia University, gdzie do dziś jest profesorem socjologii. Jako specjalista od rozwoju społeczeństw w erze telekomunikacji pełni funkcje przewodniczącego wielu międzynarodowych komisji. Jest autorem wielu książek, najbardziej znane to: „The end of ideolog”, „Past of American Trucht”, „The kultura contradition of kapitalizm” oraz „Critique of informator socjety”(17).

Daniel Bell opisując swoje wyobrażenia o społeczeństwie jutra pisze, że silą napędowa zmiany technicznej będzie kodyfikacja wiedzy teoretycznej. Zaowocuje to zdecydowanym wzrostem poziomu nauki oraz powstaniem nowych technologii intelektualnych oraz zauważalnym wzrostem:

  • sektora czwartego, obejmującego handel, finanse, ubezpieczenia, obrót nieruchomościami,
  • sektora piątego: a więc zdrowia, edukacji, badan, administracji.

Informacja stanie się wiec kluczowym zasobem elity wiedzy. Bedzie ona sprzyjała pojawianiu się nowych możliwości dla planowania ogólnonarodowego. Technika umożliwi analizowanie danych z całej Ziemi, co pozwoli na tworzenie ogólnoświatowych systemów, np. ochrony przyrody, ograniczenia emisji szkodliwych substancji.
Pojawi się zapotrzebowanie na scentralizowana władze, która będzie sprawować merytoryczna elita, czyli specjaliści a nie karierowicze. Nie zmienia się natomiast struktury wierzeń, wartości, celów i zachowana ludzi. Charakterystyczne – według Bella – cechy społeczeństwa przyszłości to:

  • dominacja specjalistów i naukowców w strukturze zawodowej,
  • wzrost znaczenia wiedzy teoretycznej jako zrodzą innowacji i polityki,
  • sprawowanie przez państwo kontroli nad rozwojem technicznym,
  • stworzenie nowych „technologii intelektualnych”,
  • nowe techniki podejmowania decyzji politycznych i społecznych.

Daniel Bell pisze, że „ludzkość przeżyła dotychczas cztery odrębne przewroty w zakresie oddziaływań społecznych: w mowie, piśmie, w druku i – obecnie – w telekomunikacji. Każdy przewrót jest związany z rożnym, technicznie uzasadnionym sposobem życia”(18). Według Bella społeczeństwo informacyjne przyspiesza rozwój społeczeństwa poprzemysłowego, „najistotniejsze w społeczeństwie poprzemysłowym jest to, że wiedza i informacja staja się źródłem strategii i przemian społeczeństwa, czyli tym samym, czym praca i kapitał w społeczeństwie przemysłowym”(19). Nowe techniki wiążące się z ścisłe komputerem staną się decydujące w większości dziedzin państwowej działalności.


(17) Bell D., The end of ideology, Glencoe IL. 1960; Pats of American Thought, Boston 1963; The cultural contradiction of capitalism, London 1979; Critique of information society, Boston 1957.

(18) Przegląd zagraniczny literatury prognostycznej z 2 XI 1983 r.

(19) ibidem.

Stereotypy płci

Płeć jako cecha widoczna, dystynktywna i uniwersalna jest szczególnie dobrą podstawą tworzenia stereotypów. Stereotypy ról płciowych przewidują, że pewne zachowania charakteryzujące jedną płeć nie odnoszą się do drugiej. Mogą one opisywać typowe cechy osobowości kobiet i mężczyzn, ich zachowania, łącznie z ogólnymi formami aktywności typu zawód, hobby, sport.

Stereotypy są „zespołem przekonań na temat osobistych atrybutów grupy osób, które charakteryzuje uproszczenie i sztywność”.

Badania dowodzą nie tylko powszechności stereotypów, ale też ich znaczenia dla indywidualnej organizacji percepcji i zachowania człowieka. Funkcjami stereotypów są m.in. organizowanie informacji w procesie opisywania ludzi i wyjaśnianie niezrozumiałych zjawisk, szybka orientacja w sytuacji i adaptacja do niej, jak również ochrona wartości własnej grupy i racjonalizacja negatywnych postaw wobec grupy obcej.

Role płciowe wyznaczają zachowanie członków grup płciowych, a ich obserwacja określa wyobrażenia na temat typowych atrybutów kobiet i mężczyzn. Nie tylko więc stereotypy tworzą role, ale też role określają stereotypy, które dalej budują koncepcję i sposób percepcji ról płciowych.

Ponadto stereotypy wzmacniają porządkującą funkcję ról społecznych. Treść stereotypu wynika ze struktury danego społeczeństwa. Oznacza to, że stereotypy są kształtowane przez role wyłonione w efekcie podziału pracy między kobietami a mężczyznami w danym społeczeństwie. Role społeczne wyznaczają zachowania członków grup, a obserwacja tych zachowań stanowi podstawę, zgodnie z którą ludzie formułują swój obraz danej grupy, który staje się obowiązującym standardem regulującym zachowanie.

Do pełnienia ról zgodnych z panującymi w społeczeństwie stereotypami „trenuje się” dzieci począwszy od wczesnego dzieciństwa. U dziewcząt rozwija się potrzebę afiliacji, niezbędną do oczekiwanego funkcjonowania kobiety, chłopców natomiast zachęca się do aktywności i kompetencji. W tym celu stosuje się odmienny styl wychowania: wobec chłopców stawia się większe wymagania w kierunku osiągnięć, kompetencji i kontrolowania emocji, pozostawiając im większą swobodę i okazując im mniej ciepła i czułości. Dziewczęta otacza się większą opieką i stosuje wobec nich znacznie więcej nakazów i ograniczeń, koncentrując się na wartościach związanych z rodziną.

Wiele aspektów stereotypów płci funkcjonuje jako normy społeczne, co oznacza, iż stereotypowe sądy dotyczą atrybutów, które uważa się za pożądane dla każdej z płci. Przyjmuje się, że istnieje wysoka, ponadkulturowa zgodność co do tego, że w zakresie cech osobowości, różnica między kobietami i mężczyznami sprowadza się do posiadania (lub nie) cech instrumentalnych, asertywnych – cechy męskie, lub cech wyrażających orientację interpersonalną – cechy kobiece. Innymi możliwymi wskaźnikami obu rodzajów cech są: działający vs wspólnotowy, kompetencja vs ekspresyjność, dominacja vs ciepło.

Jednakże dychotomia atrybutów męskich i kobiecych nie jest bezwzględna. Ludzie nie sądzą więc, że wszystkie kobiety są w równym stopniu delikatne, a wszyscy mężczyźni – dominujący. Grupy kobiet i mężczyzn spostrzega się raczej jako odmienne ze względu na posiadanie różnego średniego poziomu atrybutów. Pewne cechy mogą więc być u obu płci podobne.

Stereotypy płci mogą być podstawą uprzedzeń i zachowań dyskryminujących. Uprzedzenie jest postawą wobec członków obcej grupy, którą charakteryzuje przewaga negatywnych tendencji oceniających. Jako struktura trójelementowa zawiera: komponent poznawczy (stereotyp członków danej grupy), afektywny (nielubienie) oraz wolicjonalny (zachowanie dyskryminujące) . Tak więc nawet jeśli stereotyp zawiera pewne przekonania pozytywne, pozostaje w zgodzie z pozostałymi aspektami postawy uprzedzenia. Stanowi wówczas wzmocnienie i uzasadnienie negatywnych ocen i emocji oraz wrogich działań wobec członków innej kategorii społecznej.

W wielu kręgach podziela się przekonanie, iż w naszej kulturze obiektem uprzedzeń są przede wszystkim kobiety. Mężczyźni angażują się w zachowania, które są uważane za najważniejszy wskaźnik zdrowia psychicznego, dojrzałości i społecznej kompetencji. Kobieta w zakresie swoich cech osobowości i kompetencji nie spełnia standardów świata, w którym dominują standardy męskie, a role społeczne, które podejmuje i wypełnia nawet perfekcyjnie, bywają, w porównaniu z męskimi, wartościowane niżej. Trwałości negatywnych stereotypów kobiet dowodzą badania, w których wykazano, że stereotyp „zdrowa, dojrzała, społecznie kompetentna osoba” jest bardziej podobny do stereotypu „zdrowy, dojrzały, społecznie kompetentny mężczyzna” niż do stereotypu „zdrowa, dojrzała, społecznie kompetentna kobieta”.

Tymczasem coraz powszechniejsza staje się tendencja do kwestionowania negatywnych stereotypów kobiet. Następuje stopniowa zmiana ocen kobiet i mężczyzn, polegająca na przypisywaniu kobietom coraz to korzystniejszych atrybutów oraz pomniejszaniu wartości niektórych cech mężczyzn. Owa zmiana ewaluacji treści stereotypów kobiet może wiązać się z nieco inną sytuacją społeczną kobiet, które podejmując coraz to więcej ról społecznych związanych ze sferą publiczną oraz rozwijając i eksponując inne niż dotąd atrybuty, dostarczają argumentów dla redefinicji treści stereotypu. Przyswajanie cech męskich, i przez to zbliżanie się do modelu androgynii psychicznej, oznacza osiąganie przez kobiety najwyższego pułapu rozwojowego w zakresie ról płciowych. Wyrazem tego ma być duża plastyczność zachowania, wewnętrzne poczucie umiejscowienia kontroli, niski poziom lęku i dobre przystosowanie. Nieprzypadkowo więc osoby androgyniczne cechuje nie tylko duża satysfakcja życiowa i wysoka samoocena, ale także bardzo pozytywna ewaluacja społeczna.

Alvin i Heidi Tofflerowie oraz trzecia fala

Toffler Alvin, urodzony w 1928 roku, znany amerykański kontrowersyjny socjolog, profesor Cornell University i New School for Social Research, zajmuje się głownie problematyka społeczeństwa przyszłości. Jest nieformalnym doradca wielu sławnych amerykańskich polityków, często z bliskiego otoczenia prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wiele podróżuje razem z zona, która jest współtwórca wielu jego książek, starając się ze swych wojaży czerpać wiedze o zmieniającym się świecie. W 1988 roku pojechał do Pekinu na spotkanie z Zhao Ziyang, wtedy liderem chińskiej komunistycznej partii, co wywołało burzliwa dyskusje i przysporzyło mu co najmniej tylu samu sprzymierzeńców, co zaciekłych wrogów. Jego najbardziej znane dzielą to trylogia: „Szok przyszłości”, „Wojna i Antywojenna” i „Trzecia fala”, oraz „Budowa nowej cywilizacji”(8).

Małżeństwo Tofflerów w swoich książkach opisuje przyszłe społeczeństwo, określane mianem społeczeństwem trzeciej fali. Motorem napędowym zmian społecznych – jak twierdza autorzy – jest rosnąca złożoność socjoekonomiczna, wieloznaczność i różnorodność współczesnych struktur. Przemiany zaowocują „odmówieniem” polityki, produkcji, dystrybucji, mediów, rozrywki oraz stylu życia. Wyodrębnić można kilka charakterystycznych form transformacji społecznej, politycznej i ekonomicznej świata:

  • od umasowienia do odmasowienia,
  • od standaryzacji do indywidualizacji,
  • od specjalizacji do holizmu,
  • od synchronizacji do desynchronizacji,
  • od koncentracji do dyspersji,
  • od maksymalizacji do optymalizacji,
  • oraz zdecydowany wzrost różnorodności wszelkich form życia.

Wraz z rewolucja technik informacyjnych zmianie ulegnie struktura pracy. Człowiek przestanie być przywiązany do miejsca, posiadając urządzenia pozwalające na działalność w dowolnym miejscu na ziemi.
W rozwoju ludzkości Alvin i Hedy Tofflerowie wyodrębniają trzy nakładające się na siebie stany:

  • dominacji rolnictwa,
  • stan dominacji przemysłu
  • dominacji informacji (wiedza stanie się kapitałem).

Nazwali je trzema falami – nakładającymi się na siebie i bardzo często stanowiącymi podłoże ogólnoświatowych konfliktów. Zderzenie się tych fal uważają za podstawowe źródło wszelkich niepokojów społecznych, dużo mniejsze znaczenie nadając religii (choćby zderzeniu islamu z chrześcijaństwem), czy starciu „Zachodu z reszta świata”.

Tofflerowie określają granice rozpoczęcia i osłabnięcia wpływów cywilizacyjnych fal. „Pierwsza fala rozpoczęła się około roku 8000 p.n.e. i niepodzielnie dominowała na świecie aż do lat 1650-1750 n.e. Wtedy pierwszeństwo wzięła druga fala. Teraz zrodzona przez nią cywilizacja przemysłowa zapanowała w świecie, ale także i ona weszła w fazę przesilenia. W Stanach Zjednoczonych okres ten rozpoczął się około roku 1955, kiedy po raz pierwszy pracownicy administracyjni przewyższyli liczebnie robotników”(9). Mimo, że współczesna demokracja jest „większościowa”, to jej walory ulegają przewartościowaniu.

Według Tofflerów nie istnieje kwestia, wokół której mogłaby dziś zorganizować się pozytywna większość. Dlatego też w społeczeństwie trzeciej fali powstanie cala gama grup mniejszościowych, które Beda się cechować duża płynnością (przeciwnicy z grup A i B mogą połączyć się przeciwko C, lub przemieszać wewnątrz własnych struktur dla poparcia lub odrzucenia konkretnego projektu). Różnorodność ta nie będzie prowadzić jednak automatycznie do wzrostu napiec i konfliktów społecznych, lecz do wykształcenia się nowych instytucji, które Beda w stanie kontrolować i wspomagać współprace wielu heterogenicznych mniejszości. Współczesna demokracja – twierdzi Toffler – jest w istocie próba oszukania większości w celu zaspokojenia interesów elit. Bariera 51 % nie jest w stanie zawrzeć w sobie idei kompromisów politycznych jakie są potrzebne społeczeństwu trzeciej fali, tak jak prosty wybór tak-nie nie może równać się z „multiwyborem”.

Świat dramatycznie potrzebuje struktury, która tworząc kompleksowa komunikacje z obywatelami, pozwoli państwu dostrzegać różnorodność postaw i zachować, a jej rezultat – kompromis społeczny wszystkich mniejszości politycznych. Ciekawa alternatywa może okazać się demokracja „na wpół bezpośrednia”. Pozwoli ona na „samo reprezentacje” polityczna obywatela, lecząc idee demokracji bezpośredniej realizowanej przy pomocy technik teleinformatycznych z pewnym nadzorem ciał obieralnych. Kontrola ta zapewniłaby eliminacje decyzji podejmowanych w afekcie.

Polityka trzeciej fali realizować będzie się w podziale kompetencji decyzyjnych między organami centralnymi i lokalnymi. Decyzje dotyczące społeczności lokalnych Beda podejmowane przez nie same, co pozwoli ograniczyć ilość przepływu informacji na szczeblach wyższych oraz umożliwi działanie szybkie i elastyczne. Potrzebne będzie wykształcenie takich elit politycznych, które Beda w stanie sprostać wyzwania, jakie będzie niosła ze sobą dynamika życia. Konieczna będzie również taka reforma edukacji społeczeństwa, która umożliwi wyzwolenie się ze starych ideałów drugiej fali przemysłowej. Wiara w sens rozszerzenia i zmodernizowania demokracji, która rozszerzy aktywność obywatelska, będzie kluczowym czynnikiem przemian społecznych postulowanych przez Tofflerów.

Narody zaawansowane na drodze do trzeciej fali- jak pisze Toffler – sprzedają światu informacje, technologie, edukacje, opiekę medyczna oraz ochronne wojskowa. Państwa cywilizacji trzeciej fali oferują światu to wszystko, gdyż zmusza ich do tego sytuacja egzystencjonalna. Wiedza reprezentowana przez społeczeństwa trzeciej fali jest również tańsza i łatwa w użyciu w porównaniu z wiedza industrialna, która wymaga umiejętności i ogromnego nakładu kapitałowego. Pozwala to na szybszy rozwój społeczeństwom do nowej ery dążącym.

Wielkie „kolosy ery industrialnej” padają z powodu inercji pod własnym ciężarem. Dożywają swych dni związki zawodowe w sektorach produkcji masowej, masowe środki przekazu przestają być właśnie masowe, gdyż wielkie sieci informacyjne napotykają groźna konkurencje ze strony lokalnych i wyspecjalizowanych współzawodników. Płynących z trzecia fala przemian nie da się powstrzymać. Zniszczą one struktury władzy i instytucje społeczeństwa przemysłowego. To, co nastąpi po nich, niekoniecznie musi posiadać cechy systemu demokratycznego.


(8) Toffler A., Szok przyszłości, Warszawa 1974; Wojna i Antywojna: jak przetrwać na progu XXI wieku, Warszawa 1983; Trzecia fala, Warszawa 1986; Budowa nowej cywilizacji, Poznań 1999.

(9) Toffler Alvin, Toffler Heidi, Budowa …, s.13.

Socjalizacja jako przekaźnik kulturowych wzorów męskości i kobiecości

Różnice płci przyjmuje się jako jedną z centralnych osi struktury społecznej, obecną w kolejnych epokach historycznych i odtwarzającą się z pokolenia na pokolenie. Podział ten jest bardzo silnie zakorzeniony w świadomości jednostek. Od mężczyzn i kobiet oczekuje się innych postaw, zachowań, orientacji życiowych, a nawet cech charakteru. Normy dotyczące ich ról odnoszą się zarówno do spraw szczegółowych, np. sposobów ubierania się, jak i odmiennych zwyczajów, które przesądzają, że na co dzień podział według płci jest łatwo dostrzegalny. Kobietom „wypada” zajmować się domem i wychowaniem dzieci, podczas gdy mężczyźni powinni troszczyć się o środki utrzymania, a domeną ich aktywności jest praca zawodowa.

Podziały związane z płcią są funkcjonalne, tzn. zaspokajają potrzeby systemu społecznego. W ramach podziału na role męskie i kobiece następuje biologiczna reprodukcja społeczeństwa i utrwala się podział pracy w rodzinie, życiu publicznym i zawodowym.

W wizjach porządku społecznego, przekazywanych na użytek publiczny podział ról płciowych przedstawiany jest jako fakt oczywisty i zjawisko moralnie usprawiedliwione. W naszej epoce kulturowej i historycznej istnieje określony kulturowo wzór kobiety i mężczyzny, a podczas socjalizacji pojawiać się on może jako model tego, co dziecko powinno robić i jakie powinno być, by stać się „pełnowartościową” kobietą, „pełnowartościowym” mężczyzną.

Podstawowym ośrodkiem socjalizacji do ról męskich i kobiecych jest rodzina. W trakcie praktyk wychowawczych stosowanych przez rodziców, chłopcy i dziewczęta po raz pierwszy wchodzą w sfery aktywności odrębne dla obu płci.

Pierwsze próby typizacji płciowej odbywają się już w szpitalu, zaraz po narodzeniu dziecka. Rodzice opisują swe dzieci w zależności od płci, dziewczynki jako mniejsze, spokojniejsze i delikatniejsze, chłopców zaś jako większych, bardziej aktywnych i silniejszych, pomimo że obiektywne dane mówią o niewielkiej różnicy pomiędzy dziewczynką i chłopcem w tym wieku . Działania te nie mają prawdopodobnie większego wpływu na kształtowanie się tożsamości dziecka, ukazują jednak, jak sami rodzice, w nieświadomy sposób, odtwarzają w stosunku do swych dzieci istniejące stereotypy chłopca i dziewczynki.

Znaczącymi przedmiotami w socjalizacji dzieci są zabawki. Dając dziecku jakąś zabawkę, rodzice określają jednocześnie, jaką rolę chcieliby, by ono przyjęło. W naszej kulturze świat zabawek dla dzieci jest tworzony przez dorosłych. W ten sposób dziecko jest otaczane przedmiotami odpowiadającymi koncepcji wychowania i modelowi idealnego dziecka, idealnej dziewczynki i idealnego chłopca. Również gry dziecięce przedstawiają istniejące w społeczeństwie podziały praw i obowiązków dla obu płci.

Tak więc doświadczenia wyniesione przez dzieci z ich dzieciństwa są różne i u chłopców, i u dziewczynek. Badania dowodzą, iż dziewczynki nie uczą się współzawodnictwa, nie uczą się odnosić sukcesów, ani poważnie ich traktować, nie rozwijają w takim stopniu wyobraźni jak chłopcy. Chłopcom natomiast uniemożliwia się rozwinięcie w sobie takich cech, jak emocjonalność czy opiekuńczość.

Wzory kulturowe przekazywane przez szkołę również nie pozostają bez wpływu na trwałość podziałów według płci. Szkoła może wzmacniać wpływ środowiska rodzinnego, może też odmiennie kształtować tożsamość dzieci. Wpływ szkoły na proces typizacji płciowej dostrzegany jest w dwóch wymiarach: jest to wpływ zachowań nauczycieli oraz oddziaływanie treści podręczników. Szkoła jest bardzo wpływową instytucją, ponieważ dysponuje zmonopolizowanym przekazem, dla którego jedyną konkurencją są mass media, a te najczęściej wzmacniają treści przez nią przekazywane. Oprócz treści wyrażanych jawnie, szkoła przedstawia dziecku treści ukryte, których nie znajdzie się w żadnym programie nauczania. Hidden curriculum, ukryty program szkoły, przedstawia treści, które szkoła wpaja dzieciom w sposób niejawny. Te niejawne treści nie są umieszczone w programach szkół z intencją manipulowania. Prawdopodobnie odbijają one kontekst świata zewnętrznego, zawierając w sobie społeczne uprzedzenia i stereotypy, m.in. związane z płcią.

Mimo iż człowiek posiada zdolność do przedefiniowania swej tożsamości w ciągu życia, to większość ludzi pozostaje przy swej roli. Nie zmieniają, lub w niewielkim stopniu modyfikują nabytą w okresie socjalizacji, tożsamość. Większość ludzi nie dostrzega nawet potrzeby zmiany. Sytuacja taka wydaje się im być komfortowa. Daje możliwość jasnego zdefiniowania swego miejsca w świecie, poczucie bezpieczeństwa i zewnętrznego ładu. Nie istnieją w takiej sytuacji problemy ze zrozumieniem siebie i swej płci oraz płci przeciwnej. Wszystko, co niezbędne, zostało już „dane” w czasie socjalizacji. „Dobrze” socjalizowana kobieta lub mężczyzna mają poczucie kontroli nad sobą i nad innymi, mają określone oczekiwania w stosunku do partnera. Wszyscy, których zachowania nie da się zrozumieć w odniesieniu do podręcznikowych kategorii, stają się dewiantami.

Tymczasem okazuje się, że taki wzór „idealnej” kobiety i „idealnego” mężczyzny ma jednak wiele wad. Dla przyszłych kobiet taka socjalizacja może w rezultacie oznaczać niską samoocenę, poczucie niskiej społecznej wartości, lęk przed odniesieniem sukcesu, który jest niezgodny z przypisaną rolą. Ponadto kobiety silnie identyfikujące się ze swa „typową” rolą łatwiej ulegają depresji. Socjalizacja taka szkodzi również mężczyznom, choć są oni w rezultacie socjalizacji grupą dominującą. Nadumieralność i wyższa niż u kobiet śmiertelność mężczyzn w wieku zawodowym, niższy przeciętny wiek mężczyzn mogą być rezultatem stresu i rywalizacji związanej z realizowaniem męskiej roli.

Człowiek dojrzały jest w stanie oprzeć się naciskom społeczeństwa i zbudować swą własną tożsamość płciową, niezależną od społecznie określanej męskości i kobiecości. Jednym ze sposobów nie ograniczania indywidualnego rozwoju jest przyjęcie roli androgynicznej, czyli takiej, która byłaby niezależna od biologicznej płciowości, a zależna od indywidualnej osobowości.

Szczeble organizacji społecznej

Jak już asygnowaliśmy, wymienione w poprzednim paragrafie, zasadnicze grupy funkcji systemu – imperatywy systemowe, znajdują zastosowanie na wszystkich szczeblach organizacji społecznej. Talcott Parsons dostrzega cztery takie poziomy organizacyjne: pierwotny lub organizacyjny, kierowniczy, instytucjonalny oraz społeczny. Szczebel pierwotny obejmuje “podsystemy” tego rodzaju jak rodziny, grupy koleżeńskie lub sąsiedzkie. Na szczebel kierowniczy (managerial) składają się organizacje niższego rzędu: fabryki, biura, szkoły, kluby.

W skład szczebla instytucjonalnego wchodzą organizacje typu rad nadzorczych, zjednoczeń, wielkich partii politycznych; wreszcie szczebel społeczny (societal) wyrażany jest według Talcotta Parsonsa w państwie politycznym. Omówmy zatem w skrócie każdy z tych czterech szczebli.

Szczebel pierwotny organizacji społecznej charakteryzują szczególnego rodzaju produkty (output), jakie on wytwarza, które z kolei posiadają określone znaczenie dla jednostek i społeczeństwa jako całości, oraz wkłady (input), których jest odbiorcą. “Można wyróżnić 4 następujące kategorie produktu szczebla pierwotnego:

1. fizyczna produkcja w sensie ekonomicznym,

2. administracyjna instrumentalizacja decyzji władzy,

3. integracja jednostek w systemy społeczne,

4. zachowanie lub twórcze modyfikowanie motywacyjnych lub kulturowych składników systemu społecznego (właściwości jednostek).

Problem w tym, iż w praktyce społeczeństwa składają się z wielkiej, często wielomilionowej liczby jednostek, co zaś implikuje bardzo duże zróżnicowanie pomiędzy nimi zarówno w odniesieniu do ich cech psychofizycznych jak i pozycji społecznych i przypisanych do nich ról. Sytuacja taka nie ułatwia wzajemnej komunikacji oraz wymiany pomiędzy elementami takiego społeczeństwa. Przeciwnie, w takich warunkach konieczne jest zinstytucjonalizowanie mechanizmów realizowania i regulacji wymiany wkładów i produktów. Oznacza to, iż tak zróżnicowanemu społeczeństwu nie może wystarczać jednoszczeblowa organizacja społeczna. Tak więc kolejnym, niezbędnym szczeblem organizacji staje się szczebel kierowniczy.

Istnieją trzy zasadnicze ogniska operowania na tym szczeblu organizacji. “Pierwszy, pośredniczenie w stosunkach z odbiorcami produktu organizacji technicznej, tzn. ogólnie biorąc decyzje, jak i ile produkować i na jakich warunkach – finansowych i innego rodzaju – udostępniać produkty odbiorcy. […] Drugie ognisko – to zapewnienie środków niezbędnych do wykonywania funkcji, tzn. materiałów, wyposażenia i personelu. W tym względzie role są odwrócone; rzeczowa organizacja jest odbiorcą produktu innych jednostek, a nie ich producentem. W końcu trzecie ognisko to kontrola i nadzór pierwotnych lub technicznych jednostek organizacji; jednostka zarządzająca dostarcza jednostkom technicznym usług nie pochodzących z zewnątrz i wykonuje pewne formy kontroli.

Sprawowanie kontroli leży również u podstaw trzeciego szczebla organizacji społecznej – szczebla instytucjonalnego. Mówiąc zatem o szczeblu instytucjonalnym możemy użyć określenia “szczebel nadkierowniczy”. Tym samym wyrazimy właściwą rolę tego poziomu, którą jest określanie ram działania, w których mogą operować organizacje szczebla kierowniczego. Stanowi to równocześnie zasadniczą różnicę pomiędzy tymi dwoma poziomami.

„Rola ciał kierowniczych w tym kontekście polega nie tyle na tym, by mówić egzekutywom, co mają robić – to znaczy nie na sprawowaniu “pionowego zwierzchnictwa” nad nimi – ile na tym, by zakreślić szerokie limity tego, co egzekutywy mogą czynić, i by zapewnić względnie szerokie poparcie dla takiej działalności.

Talcott Parsons pisząc o tym szczeblu organizacji ilustruje go przykładem ciał powierniczych, składających się dyrektorów, prezesów, mężów zaufania będących członkami organizacji posiadającej zwierzchność nad osobami będącymi poniżej nich. Wiąże się z tym inny element różnicujący omawiane poziomy. Chodzi mianowicie o to, że “kierownicy” są to osoby zatrudnione na danym etacie zgodnie z przypisanym do niego wymogiem profesjonalizmu.

Na szczeblu instytucjonalnym wymóg ten nie jest niezbędny, stąd też w najwyższej organizacji ustawodawczej, jaką jest parlament mogą znajdować miejsce nie tylko przygotowani do tego prawnicy, lecz także “amatorzy” tacy jak rolnicy, inżynierowie czy lekarze; i chyba, jak się zdaje ten ostatni przykład najpełniej oddaje istotę szczebla instytucjonalnego organizacji społecznej.

Obecnie pozostaje nam do omówienia ostatni, czwarty poziom organizacji, czyli szczebel społeczny lub jak w innym miejscu nazywa go Talcott Parsons, szczebel ogólnospołeczny. Jego zdaniem szczebel ten przybiera kształt polityczny i utożsamiany jest z państwem. Mówiąc bardziej precyzyjnie, używając sformułowania “państwo” Talcott Parsons miał raczej na myśli rząd, będący ośrodkiem skupienia dla wszystkich instytucji ( szczebla instytucjonalnego) składających się na państwowo w jego politycznym rozumieniu.

„Rzecz jasna, rząd pełni funkcje nadzoru, regulowania i popierania w stosunku do wszystkich niższych poziomów organizacji społecznej, w pewnym sensie analogiczne do tych, które występują pomiędzy poziomami instytucjonalnym a kierowniczym. Rząd jest także decydującym agentem, gdy idzie o manipulowanie sytuacją zewnętrzną wobec społeczeństwa, szczególnie wtedy, gdy idzie o porównywalne jednostki “narodowe”.

Skala twórczej aktywności vs. bierni odbiorcy

część badawcza pracy magisterskiej o kulturze hip-hopu

Tematyka utworów najbardziej interesująca ankietowanych to ta związana z problemami, jakie przeżywają (73,32% wskazań, bez wyraźnej różnicy w odpowiedziach badanych biorąc pod uwagę ich wiek) oraz teksty, dotyczące problemów ogólnospołecznych (52,68% wskazań, również bez wyraźnej różnicy w odpowiedziach respondentów pod względem ich wieku).

Nasuwa się skojarzenie, że ankietowani interesują się przede wszystkim tymi utworami, z którymi się identyfikują. Przykładowo, nastolatek, któremu dziewczyna właśnie złamała serce, będzie poszukiwał tekstów o nieszczęśliwej miłości. Innym, który m problemy finansowe, będzie słuchał tekstów o trudnej sytuacji materialnej mas w Polsce. Pozwala to na poczucie się „jednym z wielu”, doświadczenia swoistego katharsis, a nawet wsparcia (teksty utworów hip-hopowych najczęściej nastawiają optymistycznie do działania, do niepoddawania się, do walki).

Zatem, można przyjąć, że bunt jednostek pośrednio realizuje się również na poziomie doboru tematyki utworów – tabela 11.

Tabela 11. Tematyka utworów interesująca respondentów ze względu na wiek (N=112)

Lp. Odpowiedź BADANI
OGÓŁEM od 12 do

16 lat

od 17 do powyżej 19 lat
L % L % L %
1 2 3 4 5 6 7 8
1. Teksty dotyczące problemów ogólnospołecznych 59 52,68 40 35,71 19 16,96
2. Teksty dotyczące problemów typowo polskich (bieda, ubóstwo, bezrobocie, patologie życia społecznego) 52 46,43 25 22,32 27 24,11
3. Teksty dotyczące problemów lokalnych 26 23,21 10 8,93 16 14,29
4. Teksty, których autorzy poruszają problemy, które są i moimi problemami 81 72,32 40 35,71 41 36,61

Dane nie sumują się do 100,00% z uwagi na możliwość wybrania kilku wariantów odpowiedzi.

Legenda: L – liczba

Źródło: opracowanie własne, 2013.

Badaną grupę hip-hopowców można podzielić na jednostki pozostające biernymi konsumentami kultury hip-hop(np. słuchaczy muzyki) oraz jej „kreatorów”, jednostki aktywnie zaangażowane w tworzenie kultury hip-hopu (np. poprzez pisanie tekstów piosenek i rymowanie). W strukturze badanej grupy większy udział mieli bierni odbiorcy, którzy stanowili 66,07% ogółu badanej populacji.

Interesujący jest fakt, że zaobserwowano wzrost aktywnego zaangażowania się w tworzenie kultury hip-hop wraz z wiekiem. Może wynikać to z pewnego procesu: nabywanie doświadczenia w słuchaniu i okolicznościowym pisaniu tekstów utworów w wieku bardzo młodym i pełne wykorzystanie wypracowanych umiejętności w wieku nieco dojrzalszym – tabela 12.

Tabela 12. Twórcza aktywność vs. bierni odbiorcy kultury hip-hop ze względu na wiek (N=112)

Lp. Odpowiedź BADANI
OGÓŁEM od 12 do

16 lat

od 17 do powyżej 19 lat
L % L % L %
1 2 3 4 5 6 7 8
1. Jestem aktywnie zaangażowany/a w tworzenie kultury hip-hopu 38 33,93 11 9,82 27 24,11
2. Jestem biernym odbiorcom/”konsumentem” kultury/muzyki hip-hopu 74 66,07 49 43,75 25 22,32
3. RAZEM 112 100,00 60 53,57 52 46,43

Legenda: Legenda: L – liczba

Źródło: opracowanie własne, 2013.

Ankietowani pozostający głównie twórcami kultury hip-hop, zapytani o przejawy tej aktywności w zdecydowanej większości wskazywali na graffiti (60,53%), pisanie tekstów i rapowanie (39,47%) oraz samo pisanie tekstów (31,58%). Potwierdza to fakt, że graffiti jest jednym z głównych środków wyrażania swojego niezadowolenia wśród badanej grupy respondentów – tabela 13.

Tabela 13. Przejawy twórczej aktywności badanych hip-hopowców (N=38)

Lp. Odpowiedź BADANI
OGÓŁEM od 12 do 16 lat od 17 do powyżej

19 lat

L % L % L %
1 2 3 4 5 6 7 8
1. W rapowaniu 10 26,32 3 7,89 7 18,42
2. W pisaniu tekstów 12 31,58 2 5,26 10 26,32
3. W pisaniu tekstów i rapowaniu 15 39,47 6 15,79 9 23,68
4. W tworzeniu podkładów muzycznych 8 21,05 5 13,16 3 7,89
5. W graffiti 23 60,53 7 18,42 16 42,11
6. W tańcu 10 26,32 4 10,53 6 15,79

Dane nie sumują się do 100,00% z uwagi na możliwość wybrania kilku wariantów odpowiedzi.

Legenda: L – liczba

Źródło: opracowanie własne, 2013.

Głównymi korzyściami ze słuchania muzyki hip-hop są dla respondentów (pozostających biernymi odbiorcami muzyki hip-hop): mobilizowanie do działania (63,51%), możliwość refleksji (62,16%) i pobudzenie nadziei (52,70%). W związku z tym, można przyjąć, iż tekstu utworów tę grupę badanych przede wszystkim skłaniają do sprzeciwu, niezgody, buntu wobec tego, co ich w życiu irytuje i powoduje w nich frustrację. Bunt ten powinien być jednak poprzedzony refleksją na temat jego zasadności i celowości (nadzieja jest tutaj identyfikowana z celem, który można osiągnąć na drodze buntu) – wykres 7.

Wykres 7. Korzyści ze słuchania muzyki hip-hop – bierni odbiorcy (N=74)

Dane nie sumują się do 100,00% z uwagi na możliwość wybrania kilku wariantów odpowiedzi.

Źródło: opracowanie własne, 2013.

Natomiast, respondenci aktywnie zaangażowani w tworzenie muzyki hip-hopu najczęściej identyfikowali z tego tytułu następujące korzyści: samorealizacja (81,57%), świadomość, że młodzi ludzie identyfikują się z danymi słowami (76,31%), możliwość wyrażenia swojego niezadowolenia (65,78%) i możliwość skomentowania tego co się dzieje (63,15%) – wykres 8.

Wykres 8. Korzyści z tworzenia muzyki hip-hop (N=38)

Dane nie sumują się do 100,00% z uwagi na możliwość wybrania kilku wariantów odpowiedzi.

Źródło: opracowanie własne, 2013.

Z powyższych rozważań wynika, że zarówno dla biernych odbiorców hip-hopu, jak i osób aktywnie zaangażowanych w tę kulturę, hip-hop (przede wszystkim rozumiany jako muzyka), pozwala z jednej strony na wyrażenie swojego buntu poprzez aktywną twórczość (pisanie tekstów i rapowanie o tym, co się respondentom w rzeczywistości nie podoba, z czym się nie zgadzają), jak i identyfikowanie się z doświadczeniami podobnych respondentom ludzi, co wyzwala w nich emocje pozwalające na podjęcie walki o zmianę danej niekorzystnej z ich punktu widzenia sytuacji.

Funkcje społeczne Tańca Duchów. Funkcja integracyjna

Taniec Duchów, jako ruch społeczny spełniał określone funkcje, konieczne do przetrwania, sprawnego funkcjonowania i utrzymania wewnętrznej integracji zbiorowości Indian. Linton stwierdza, ze „istoty ludzkie zdają się posiadać natarczywą potrzebę bezpieczeństwa emocjonalnego, czerpanego z bliskiego i ekstensywnego przystosowania do kilku innych jednostek; posiadają też wielkie zdolności do współpracy zmierzającej ku osiągnięciu ograniczonych szczegółowych celów i do integrowania się w funkcjonalne zespoły” [1]. Indianie, w sytuacji zagrożenia, stworzyli ruch, którego zadaniem było jednoczenie plemion we wspólnej walce o zachowanie kultury i możność przekazywania jej w obrębie własnej społeczności. Do podstawowych funkcji ruchu społecznego Tańca Duchów należały: integracja i mobilizacja plemion indiańskich, kształtowanie pozytywnego i aktywnego stosunku do własnej kultury oraz wyrażanie uczuć i emocji w intensywnym tańcu.

Funkcja integracyjna

W końcu XIX w. Indianie stanęli wobec perspektywy całkowitej kulturowej, politycznej i biologicznej zagłady. Jedną z form reakcji na podbój europejski były ruchy społeczno-religijne, które jednoczyły już nie tylko spokrewnione grupy plemion, ale wszystkich Indian. Podstawową funkcją ruchu Tańca Duchów była integracja, jednoczenie plemion indiańskich w dążeniu do ocalenia własnej kultury. Ruch społeczny pełnił funkcję integracyjną, wobec biernych do tej pory mas społecznych i przyczyniał się do ich rozbudzenia politycznego. Tak zrodził się panindianizm, czyli ruch społeczny o charakterze politycznym.

Idea panindianizmu przyświecająca wszystkim ruchom zakładała przełamanie dawnych podziałów i stworzenie jednej całości z dawniej izolowanych grup. Według koncepcji panindianizmu miał nadejść taki okres, w którym wszyscy Indianie – zarówno zmarli, jak i żyjący, bez względu na swą przynależność plemienną – zostaną zjednoczeni na odnowionej również ziemi.

Prawdziwie ponadplemienna więź panindiańska mogła się pojawić dopiero  wówczas, gdy wszyscy Indianie wszystkich plemion znaleźli się w identycznej sytuacji społecznej – sytuacji ludu podbitego, ujarzmionego, zdominowanego demograficznie, politycznie i kulturowo[2].

Białych osadników nie interesowały różnice plemienne, ich celem było zdobycie ziemi. Już sama obecność białego człowieka sprzyjała wytworzeniu się indiańskiej solidarności. Indiańscy przywódcy już od pierwszych kontaktów społeczno-kulturowych z Europejczykami zaczęli sobie zdawać sprawę, że jedynym istotnym podziałem społecznym z punktu widzenia społeczności indiańskiej jest podział na Indian i białych. Taki też podział zakładała doktryna Tańca Duchów. Wszyscy Indianie byli w niej traktowani jednakowo, bez względu na przynależność plemienną. W jednym kręgu tanecznym stawali obok siebie przedstawiciele różnych plemion, śpiewali pieśni plemion dotychczas uznawanych za wrogie. W ten sposób ideologia Tańca Duchów przyczyniała się do jedności rozdrobnionych dotąd zbiorowości, uświadamiając Indianom identyczność ich sytuacji, a co za tym idzie, wspólnotę interesów i celów.

Początkowo tańczono w małych grupkach, które urzędnicy Agencji łatwo mogli zmusić do przerwania tańca stosując perswazję i groźby. Od 1890 r., we wszystkich plemionach, które zaakceptowały Taniec Duchów, zaczęto tańczyć regularnie łącząc się w wielkie grupy taneczne. Tańczono odtąd cyklicznie co sześć tygodni. Tańce skupiały Indian z różnych, często wcześniej skonfliktowanych plemion. Wobec dużych grup urzędnicy byli bezradni. I chociaż Taniec Duchów nigdy nie został oficjalnie uznany przez władze amerykańskie, to często tolerowano go z obawy przed zadrażnieniem sytuacji i wywołaniem konfliktów[3].

Taniec Duchów musiał pokonać wiele barier i tradycyjnych podziałów, a jego szybkie rozprzestrzenienie się świadczy o tym, jak idee millenarystyczne i natywistyczne mogą jednoczyć obojętne, obce sobie, a czasem nawet wrogie grupy.


[1] R. Linton, Kulturowe podstawy osobowości, Warszawa 1975, s. 72.

[2] E. Nowicka, Więź ponadplemienna wśród Indian Ameryki Północnej, w: Ameryka Północna. Studia, Warszawa 1975, s. 154.

[3] E. Nowicka, Bunt i ucieczka. Zderzenie kultur i ruchy społeczne, Warszawa 1972, s. 76.