Kradzież rozbójnicza

Kodeks karny określa przestępstwo kradzieży rozbójniczej w art. 281. Stanowi on odpowiednik art. 209 k.k. z 1969 r.

Art. 281 k.k.: „Kto, w celu utrzymania się w posiadaniu zabranej rzeczy, bezpośrednio po dokonaniu kradzieży, używa przemocy wobec osoby lub grozi natychmiastowym jej użyciem albo doprowadza człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.”[1]

Kradzież rozbójnicza polega na zastosowaniu przez sprawcę kradzieży przemocy wobec osoby, groźby jaj natychmiastowego użycia albo doprowadzeniu człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności w celu utrzymania się w posiadaniu zabranej rzeczy.[2]

Konstrukcja tego przestępstwa nawiązuje do ustawowych znamion rozboju, do opisu sposobu działania jego sprawcy, jednak występuje zasadnicza różnica między tymi przestępstwami. Związana jest ona z kolejnością zastosowania środków rozbójniczych. W przypadku rozboju służą one do obezwładnienia lub pokonania oporu pokrzywdzonego w celu dokonania zaboru rzeczy, a więc są stosowane przed lub w trakcie jego dokonania. W kradzieży rozbójniczej sprawca uprzednio dokonuje zaboru rzeczy bez zastosowania środków przemocy, a następnie posługuje się tymi środkami po dokonaniu zaboru, w celu utrzymania się w posiadaniu zabranej rzeczy.[3]

Przestępstwo z art. 281 k.k. stanowi typ kwalifikowany kradzieży zrelacjonowany do czynu zabronionego opisanego w art. 178 k.k. Nie jest natomiast typem kwalifikowanym innych odmian kradzieży, np. rozboju.

Przestępstwo kradzieży rozbójniczej ma dwa przedmioty ochrony. Pierwszym jest cudza rzecz ruchoma uzyskana przez sprawcę w wyniku zaboru. Drugim jest nietykalność cielesna, wolność, zdrowie, a nawet życie osoby, wobec której sprawca używa przemocy, grozi natychmiastowym jej użyciem lub którą doprowadza do stanu nieprzytomności lub bezbronności.

Kradzież rozbójnicza określona w art. 281 jest przestępstwem złożonym, albowiem w ustawowym opisie znamion tego typu czynu zabronionego mieszczą się znamiona kradzieży oraz użycia wobec osoby przemocy, groźby jej natychmiastowego użycia lub doprowadzenia jej do stanu nieprzytomności lub bezbronności.[4] W przypadku kradzieży rozbójniczej, czyn przestępny dzieli się na dwie fazy. Pierwszą jest kradzież, drugą natomiast zastosowanie przemocy. Zachowanie sprawcy popełniającego kradzież rozbójniczą polega w pierwszej kolejności na dokonaniu kradzieży rzeczy, a następnie na użyciu wobec poszkodowanego groźby jej natychmiastowego użycia lub doprowadzeniu go do stanu nieprzytomności lub bezbronności. Ustawa wymaga dla przyjęcia tego przestępstwa określonej sekwencji działań, przy czym zabór rzeczy musi bezwzględnie poprzedzać zastosowanie przez sprawcę opisanych w art. 281 k.k. sposobów oddziaływania na osobę.[5] Tym samym przepis ten nie ma zastosowania do wypadków, gdy sprawca działa w sposób w nim opisany, aby utrzymać się w posiadaniu rzeczy (mienia) uzyskanej w wyniku popełnienia innego przestępstwa przeciwko mieniu, np.: przywłaszczenia, oszustwa, itp.

Odwołanie się w art. 281 do wcześniej dokonanej kradzieży, bez bliższego jej określenia, oznacza, że w grę wchodzą wszystkie występujące w przepisach Kodeksu karnego wypadki „zaboru w celu przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej”.[6]

Użycie wobec osoby przemocy, groźby jej natychmiastowego użycia lub doprowadzeniu człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności mogą być skierowane przeciwko poszkodowanemu dokonaną uprzednio przez sprawcę kradzieży albo przeciwko jakiejkolwiek innej osobie.

Działania te mogą być dokonane przez sprawcę bądź przez osobę z nim współpracującą, która nie dokonała zaboru rzeczy osobiście. Dla przyjęcia w takim wypadku kradzieży rozbójniczej konieczne jest wykazanie, że między osobą stosującą opisane w art. 281 sposoby oddziaływania a sprawcą zaboru rzeczy istniało porozumienie oraz że wspólnie wykonywały one przestępstwo, a także to, że użycie przemocy wobec osoby, groźby jej zastosowania albo doprowadzenie człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności miało na celu utrzymanie się przez sprawcę zaboru rzeczy w jej posiadaniu.[7]

Sposoby oddziaływania na osobę, opisane w art. 281 k.k., muszą być zastosowane „bezpośrednio po dokonaniu kradzieży”. W celu utrzymania się w posiadaniu zabranej rzeczy. Utrzymanie się w posiadaniu zabranej rzeczy zachodzi wtedy, gdy po przejściu władztwa nad rzeczą na osobę nieuprawnioną, dokonującą zaboru, zachodzi po stronie pokrzywdzonego jeszcze możliwość natychmiastowej restytucji władztwa.[8] Restytucja ta może się dokonać przez pokrzywdzonego osobiście lub przez inną osobę. Między podjęciem przez sprawcę zaboru rzeczy działań opisanych w art. 281 k.k., a zaborem rzeczy musi zachodzić stosunek bezpośredniości. Owa „bezpośredniość” polega na tym, że między kradzieżą, a określonymi w tym przepisie działaniami sprawcy istnieje ciągłość pozwalająca na traktowanie całego zdarzenia jako jednego czynu.

Należy przyjąć, że możliwa jest kwalifikacja zachowania sprawcy na podstawie art. 281 k.k. w sytuacji, w której utrzymanie się w posiadaniu zabranej rzeczy nie jest jedynym celem działania sprawcy, lecz towarzyszy mu także chęć udaremnienia pościgu.[9] Kwalifikacja z art. 281 k.k. możliwa jest, gdy sprawca używa przemocy wobec osoby, która bierze udział w pościgu.

Jeżeli określone w art. 281 działania sprawcy podjęte zostaną dla utrzymania w posiadaniu rzeczy uzyskanej w wyniku rozboju, artykuł ten również ma zastosowanie, chyba że odpowiedzialność ta uległa wyłączeniu na zasadzie współukaranego czynu następczego.

Podobnie jak rozbój, kradzież rozbójnicza należy do kategorii przestępstw „z działania”. Zachowanie sprawcy więc może przybierać wyłącznie postać działania, nigdy zaniechania.

Jak przy przestępstwie przewidzianym w art. 280 k.k., również kradzież rozbójnicza jest przestępstwem materialnym i do jego znamion należy skutek w postaci zaboru cudzej rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia. W przypadku kradzieży rozbójniczej, polegającej na groźbie natychmiastowego użycia przemocy wobec osoby, mamy do czynienia z pojedynczym skutkiem w postaci zaboru rzeczy. Natomiast przy działaniu sprawcy polegającym na doprowadzeniu człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności, kradzież rozbójnicza ma dwa skutki. Pierwszym jest zabór rzeczy, drugi zaś przybiera postać doprowadzenia człowieka do stanu nieprzytomności bądź bezbronności.

Przestępstwo określone w art. 281 k.k. ma tak jak rozbój dwa przedmioty czynności wykonawczej: rzecz ruchoma oraz człowiek, którego nietykalność, wolność, zdrowie lub życie zostają zagrożone przez zachowanie sprawcy.

Kradzież rozbójnicza jest przestępstwem indywidualnym w tym sensie, że jego podmiotem może być ten tylko, kto dokonał kradzieży i jest w posiadaniu skradzionego mienia.[10]

Podobnie jak rozbój, kradzież rozbójnicza jest przestępstwem umyślnym i należy do kategorii przestępstw kierunkowych, które wymagają aby zachowanie sprawcy było ukierunkowane na określony cel. Strona podmiotowa kradzieży rozbójniczej charakteryzuje się podwójną kierunkowością zamiaru. Sprawca bowiem dokonując zaboru rzeczy działa w celu jej przywłaszczenia, a następnie stosuje określone w art. 281 środki rozbójnicze w celu utrzymania się w posiadaniu skradzionej rzeczy.[11]


[1] Ustawa z dnia 6.06.1997 r., Dz. U. z dnia 2.08.1997 r., Nr 88, poz. 553 z późniejszymi zmianami.

[2] A. Marek: Prawo karne, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 559.

[3] M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas: Przestępstwa przeciwko mieniu, s. 91.

[4] Tamże, s. 94.

[5] P. Kardas, J. Satko: Przestępstwa przeciwko mieniu, Przegląd problematyki, Orzecznictwo (SN 1918-2000), Piśmiennictwo, Zakamycze 2002, s. 63.

[6] B. Michalski: Przestępstwa przeciwko mieniu…”, Warszawa 1999, s. 146.

[7] M. Dąbrowska-Kardasa, P. Kardas: Przestępstwa przeciwko mieniu, s. 95.

[8] P. Kardas, J. Satko: Przestępstwa przeciwko mieniu, Przegląd problematyki, Orzecznictwo (SN 1918-2000), Piśmiennictwo, Zakamycze 2002, s. 64.

[9] Tamże, s. 65.

[10] I. Andrejew, W. Świda, W. Wolter: Kodeks karny z komentarzem, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1973, s. 638.

[11] A. Marek: Komentarz do Kodeksu karnego, Część szczególna, Wydawnictwo Prawnicze Sp. z o.o., Warszawa 2000, s. 306.

Daniel Bell i merytoryczna elita

Daniel Bell, urodzony w 1919 roku, profesor socjologii na Harvard University, dziś uznawany za intelektualna podporę amerykańskiej radykalnej prawicy, rozpoczął działalność polityczna w okresie kryzysu (przyłączając się w wieku 13 lat do Młodzieży Ligi Socjalistycznej). Następnie pracował jako redaktor wielu gazet, m.in. „Com on Senes”, „The New Leader” i „Fortunne”. Wykładał na University of Chicago i na Columbia University, gdzie do dziś jest profesorem socjologii. Jako specjalista od rozwoju społeczeństw w erze telekomunikacji pełni funkcje przewodniczącego wielu międzynarodowych komisji. Jest autorem wielu książek, najbardziej znane to: „The end of ideolog”, „Past of American Trucht”, „The kultura contradition of kapitalizm” oraz „Critique of informator socjety”(17).

Daniel Bell opisując swoje wyobrażenia o społeczeństwie jutra pisze, że silą napędowa zmiany technicznej będzie kodyfikacja wiedzy teoretycznej. Zaowocuje to zdecydowanym wzrostem poziomu nauki oraz powstaniem nowych technologii intelektualnych oraz zauważalnym wzrostem:

  • sektora czwartego, obejmującego handel, finanse, ubezpieczenia, obrót nieruchomościami,
  • sektora piątego: a więc zdrowia, edukacji, badan, administracji.

Informacja stanie się wiec kluczowym zasobem elity wiedzy. Bedzie ona sprzyjała pojawianiu się nowych możliwości dla planowania ogólnonarodowego. Technika umożliwi analizowanie danych z całej Ziemi, co pozwoli na tworzenie ogólnoświatowych systemów, np. ochrony przyrody, ograniczenia emisji szkodliwych substancji.
Pojawi się zapotrzebowanie na scentralizowana władze, która będzie sprawować merytoryczna elita, czyli specjaliści a nie karierowicze. Nie zmienia się natomiast struktury wierzeń, wartości, celów i zachowana ludzi. Charakterystyczne – według Bella – cechy społeczeństwa przyszłości to:

  • dominacja specjalistów i naukowców w strukturze zawodowej,
  • wzrost znaczenia wiedzy teoretycznej jako zrodzą innowacji i polityki,
  • sprawowanie przez państwo kontroli nad rozwojem technicznym,
  • stworzenie nowych „technologii intelektualnych”,
  • nowe techniki podejmowania decyzji politycznych i społecznych.

Daniel Bell pisze, że „ludzkość przeżyła dotychczas cztery odrębne przewroty w zakresie oddziaływań społecznych: w mowie, piśmie, w druku i – obecnie – w telekomunikacji. Każdy przewrót jest związany z rożnym, technicznie uzasadnionym sposobem życia”(18). Według Bella społeczeństwo informacyjne przyspiesza rozwój społeczeństwa poprzemysłowego, „najistotniejsze w społeczeństwie poprzemysłowym jest to, że wiedza i informacja staja się źródłem strategii i przemian społeczeństwa, czyli tym samym, czym praca i kapitał w społeczeństwie przemysłowym”(19). Nowe techniki wiążące się z ścisłe komputerem staną się decydujące w większości dziedzin państwowej działalności.


(17) Bell D., The end of ideology, Glencoe IL. 1960; Pats of American Thought, Boston 1963; The cultural contradiction of capitalism, London 1979; Critique of information society, Boston 1957.

(18) Przegląd zagraniczny literatury prognostycznej z 2 XI 1983 r.

(19) ibidem.

Stereotypy płci

Płeć jako cecha widoczna, dystynktywna i uniwersalna jest szczególnie dobrą podstawą tworzenia stereotypów. Stereotypy ról płciowych przewidują, że pewne zachowania charakteryzujące jedną płeć nie odnoszą się do drugiej. Mogą one opisywać typowe cechy osobowości kobiet i mężczyzn, ich zachowania, łącznie z ogólnymi formami aktywności typu zawód, hobby, sport.

Stereotypy są „zespołem przekonań na temat osobistych atrybutów grupy osób, które charakteryzuje uproszczenie i sztywność”.

Badania dowodzą nie tylko powszechności stereotypów, ale też ich znaczenia dla indywidualnej organizacji percepcji i zachowania człowieka. Funkcjami stereotypów są m.in. organizowanie informacji w procesie opisywania ludzi i wyjaśnianie niezrozumiałych zjawisk, szybka orientacja w sytuacji i adaptacja do niej, jak również ochrona wartości własnej grupy i racjonalizacja negatywnych postaw wobec grupy obcej.

Role płciowe wyznaczają zachowanie członków grup płciowych, a ich obserwacja określa wyobrażenia na temat typowych atrybutów kobiet i mężczyzn. Nie tylko więc stereotypy tworzą role, ale też role określają stereotypy, które dalej budują koncepcję i sposób percepcji ról płciowych.

Ponadto stereotypy wzmacniają porządkującą funkcję ról społecznych. Treść stereotypu wynika ze struktury danego społeczeństwa. Oznacza to, że stereotypy są kształtowane przez role wyłonione w efekcie podziału pracy między kobietami a mężczyznami w danym społeczeństwie. Role społeczne wyznaczają zachowania członków grup, a obserwacja tych zachowań stanowi podstawę, zgodnie z którą ludzie formułują swój obraz danej grupy, który staje się obowiązującym standardem regulującym zachowanie.

Do pełnienia ról zgodnych z panującymi w społeczeństwie stereotypami „trenuje się” dzieci począwszy od wczesnego dzieciństwa. U dziewcząt rozwija się potrzebę afiliacji, niezbędną do oczekiwanego funkcjonowania kobiety, chłopców natomiast zachęca się do aktywności i kompetencji. W tym celu stosuje się odmienny styl wychowania: wobec chłopców stawia się większe wymagania w kierunku osiągnięć, kompetencji i kontrolowania emocji, pozostawiając im większą swobodę i okazując im mniej ciepła i czułości. Dziewczęta otacza się większą opieką i stosuje wobec nich znacznie więcej nakazów i ograniczeń, koncentrując się na wartościach związanych z rodziną.

Wiele aspektów stereotypów płci funkcjonuje jako normy społeczne, co oznacza, iż stereotypowe sądy dotyczą atrybutów, które uważa się za pożądane dla każdej z płci. Przyjmuje się, że istnieje wysoka, ponadkulturowa zgodność co do tego, że w zakresie cech osobowości, różnica między kobietami i mężczyznami sprowadza się do posiadania (lub nie) cech instrumentalnych, asertywnych – cechy męskie, lub cech wyrażających orientację interpersonalną – cechy kobiece. Innymi możliwymi wskaźnikami obu rodzajów cech są: działający vs wspólnotowy, kompetencja vs ekspresyjność, dominacja vs ciepło.

Jednakże dychotomia atrybutów męskich i kobiecych nie jest bezwzględna. Ludzie nie sądzą więc, że wszystkie kobiety są w równym stopniu delikatne, a wszyscy mężczyźni – dominujący. Grupy kobiet i mężczyzn spostrzega się raczej jako odmienne ze względu na posiadanie różnego średniego poziomu atrybutów. Pewne cechy mogą więc być u obu płci podobne.

Stereotypy płci mogą być podstawą uprzedzeń i zachowań dyskryminujących. Uprzedzenie jest postawą wobec członków obcej grupy, którą charakteryzuje przewaga negatywnych tendencji oceniających. Jako struktura trójelementowa zawiera: komponent poznawczy (stereotyp członków danej grupy), afektywny (nielubienie) oraz wolicjonalny (zachowanie dyskryminujące) . Tak więc nawet jeśli stereotyp zawiera pewne przekonania pozytywne, pozostaje w zgodzie z pozostałymi aspektami postawy uprzedzenia. Stanowi wówczas wzmocnienie i uzasadnienie negatywnych ocen i emocji oraz wrogich działań wobec członków innej kategorii społecznej.

W wielu kręgach podziela się przekonanie, iż w naszej kulturze obiektem uprzedzeń są przede wszystkim kobiety. Mężczyźni angażują się w zachowania, które są uważane za najważniejszy wskaźnik zdrowia psychicznego, dojrzałości i społecznej kompetencji. Kobieta w zakresie swoich cech osobowości i kompetencji nie spełnia standardów świata, w którym dominują standardy męskie, a role społeczne, które podejmuje i wypełnia nawet perfekcyjnie, bywają, w porównaniu z męskimi, wartościowane niżej. Trwałości negatywnych stereotypów kobiet dowodzą badania, w których wykazano, że stereotyp „zdrowa, dojrzała, społecznie kompetentna osoba” jest bardziej podobny do stereotypu „zdrowy, dojrzały, społecznie kompetentny mężczyzna” niż do stereotypu „zdrowa, dojrzała, społecznie kompetentna kobieta”.

Tymczasem coraz powszechniejsza staje się tendencja do kwestionowania negatywnych stereotypów kobiet. Następuje stopniowa zmiana ocen kobiet i mężczyzn, polegająca na przypisywaniu kobietom coraz to korzystniejszych atrybutów oraz pomniejszaniu wartości niektórych cech mężczyzn. Owa zmiana ewaluacji treści stereotypów kobiet może wiązać się z nieco inną sytuacją społeczną kobiet, które podejmując coraz to więcej ról społecznych związanych ze sferą publiczną oraz rozwijając i eksponując inne niż dotąd atrybuty, dostarczają argumentów dla redefinicji treści stereotypu. Przyswajanie cech męskich, i przez to zbliżanie się do modelu androgynii psychicznej, oznacza osiąganie przez kobiety najwyższego pułapu rozwojowego w zakresie ról płciowych. Wyrazem tego ma być duża plastyczność zachowania, wewnętrzne poczucie umiejscowienia kontroli, niski poziom lęku i dobre przystosowanie. Nieprzypadkowo więc osoby androgyniczne cechuje nie tylko duża satysfakcja życiowa i wysoka samoocena, ale także bardzo pozytywna ewaluacja społeczna.

Doradztwo pedagogiczne dla nauczycieli

Pomoc pedagoga szkolnego nauczycielom polega przede wszystkim na poznawaniu właściwości intelektualnych charakterystycznych dla danego wieku rozwojowego uczniów, a także indywidualnych właściwości myślenia tych przede wszystkim, którzy odbiegają od norm rozwojowych, nie dorównując rówieśnikom lub wykraczając ponad poziom umysłowy kolegów. W indywidualnych przypadkach udzielenie nauczycielowi informacji dotyczących właściwości myślenia danego dziecka wymaga wnikliwych badań i obserwacji. Nie zawsze pedagog może sobie poradzić ze specjalistycznymi badaniami psychologicznymi. Gdyby szkoła oprócz pedagoga mogła zatrudniać psychologa, problem ten mógłby być optymalnie rozwiązany. Obecnie pedagog może kierować poszczególne dzieci na badania do poradni specjalistycznej lub posłużyć się technikami badań możliwymi do zastosowania w istniejących warunkach.

Doradztwo dydaktyczne dla nauczycieli dotyczy nie tylko pomocy w zakresie rozpoznawania właściwości intelektualnych uczniów i kierowania ich indywidualnym rozwojem. Pedagog szkolny inspiruje nowatorstwo pedagogiczne, radzi jak modernizować pracę dydaktyczną, aby dawała lepsze rezultaty i była bardziej interesująca.

W kształceniu postaw twórczych ważnym zadaniem jest wpływanie na wartościową motywację uczenia się. Uczeń motywowany do tej pracy jedynie potrzebą spełnienia narzucanych przez dorosłych wymagań nie wykorzystuje wszystkich swoich możliwości i nie rozwija się wszechstronnie. Bogata motywacja, a zwłaszcza ciekawość poznawcza, skłaniająca do uczenia się, daje wysokie efekty i trwałą chęć ciągłego zdobywania i pogłębiania wiedzy[1].

Poradnictwo dydaktyczne dla nauczycieli jest możliwe wówczas, kiedy pedagog szkolny zna sposób prowadzenia przez każdego z nich zajęć dydaktycznych i zna rozwój intelektualny uczniów. Pedagog, upoważniony przez nauczyciela, za jego zgodą, powinien hospitować lekcje i śledzić pracę nauczyciela oraz poszczególnych uczniów.

Nie wszyscy nauczyciele potrafią krytycznie analizować swoją pracę. Zależy to od usposobienia, a także stopnia wrażliwości pedagogicznej. Niektórzy bardzo drobiazgowo oceniają własną pracę, szukając w niej przyczyn niepowodzeń szkolnych uczniów. Nauczyciele o zawyżonej autoocenie przyczyny ewentualnych niepowodzeń uczniów w nauce widzą jedynie w niewłaściwych postawach uczących się. Pedagog, przyglądając się pracy jednej i drugiej strony, może łatwiej w sposób obiektywny zauważyć popełnione błędy i w sposób życzliwy wskazać na możliwość modyfikacji pracy dydaktycznej[2].

Nauczyciele, zwłaszcza wychowawcy klas, szukają u pedagoga rady w sytuacjach, kiedy nie potrafią zrozumieć postępowania ucznia. Pedagog, gromadząc informacje o uczniach i przeprowadzając w razie potrzeby wywiady środowiskowe, może wyjaśnić wiele problemów i pomóc wychowawcy w przezwyciężeniu trudności. Często też wspólnie wychowawca z pedagogiem ustalają metody postępowania[3].


[1] I. Jundziłł: „Rola zawodowa pedagoga szkolnego”, Warszawa 1980, s. 89

[2] Tamże, s. 62

[3] J. Cichowicz: „Model pracy opiekuńczo-wychowawczej pedagoga szkolnego”, (w:) Oświata i wychowanie, 1986, nr 37

Czołowe postacie w siatkówce plażowej

Kirch Kiraly – najbardziej znany siatkarz Stanów Zjednoczonych w siatkówce w hali i na plaży. W 1984 i 1988 roku zdobył z drużyną Stanów Zjednoczonych mistrzostwo olimpijskie, a w 1985 roku Puchar Świata. Jedyny zawodnik, który wywalczył 3 złote medale 10 w dwóch dyscyplinach, gdyż oprócz złota olimpijskiego w siatkówce halowej, zdobył złoty medal w siatkówce plażowej na Igrzyskach Olimpijskich w Atlancie w 1996 roku. W tym samym roku FIVB ufundowała po raz pierwszy nagrodę i tytuł: „Najlepszego Gracza na Świecie”.

( „Best Player in World„ ).

Kirch Kiraly zakończył już karierę w hali i od wielu lat jest w ścisłej czołówce zawodników siatkówki plażowej. Jego wieloletnim partnerem był Kent Steffes. Obecnie tworzy duet z Adamem Johnsonem i zajmują w światowym rankingu 41 miejsce.

Sinjin Smith – jego prawdziwe imię to Christopher St. John, ale znany jest jako: „Sinjin” . Pochodzi z Kaliforni. Uznany został za człowieka, który na nowo odkrył siatkówkę plażową. Ma do tego pełnomocnictwo jako Prezydent FIVB do spraw siatkówki plażowej ( World Beach Council ). Smith ma 40 lat, gra w siatkówkę plażową od dziecka,choć w długoletniej karierze miał przerwę spowodowaną kontuzją stawu ramieniowego i kolanowego. W sezonie 1995/96 wrócił jako zawodnik i jest na wysokim miejscu w światowym rankingu najlepszych siatkarzy plażowych.

Jackie Silva i Sandra Pires – Jackie i Sandra pochodzą z Brazylii. Jest to najlepsza para kobieca na świecie. Obie zdobyły pierwsze w historii siatkówki plażowej – złoto olimpijskie w Atlancie w 1996 roku, a w rok później w mistrzostwach świata obroniły tytuł najlepszych. Najgroźniejszymi rywalkami są Amerykanki, które udało im się pokonać w finale mistrzostw świata w 1997 roku. Jackie i Sandra wygrały 39 z 50 turniejów, w których brały udział. Po imponującej ilości meczów: 252, które rozegrały w ciągu 5 lat, nadal uważają że jest to gra niezwykle ekscytująca i wymagająca dużego sprytu i inteligencji.

Kathy Gregory – pierwszy raz osiągnęła zwycięstwo w roku 1974, od 1990 roku nie bierze już udziału w turniejach – grała 22 lata. Obecnie komentuje turnieje w TV oraz jest trenerką zespołu kobiecego w Santa Barbara.

Mike Dodd – gra od 1983 roku. Początkowo jego partnerem był Tim Hovland – obok duetu Smith/Stoklos stanowili niepokonaną drużynę lat osiemdziesiątych (60 zwycięstw). Wygrał cztery mistrzostwa świata i był członkiem amerykańskiej drużyny narodowej.

Patty Dodd – zanim została zawodniczką w siatkówce plażowej grała w siatkówkę na uniwersytecie w Los Angeles oraz jako zawodniczka zawodowa we Włoszech. Od 1988 roku należy do bezkonkurencyjnych sześciu zawodniczek WPVA. W 1989 roku z Jackie Silva stanowiły najlepszą parę na świecie.

Linda Carillo – była członkiem amerykańskiej reprezentacji narodowej na IO w 1984 roku w siatkówce halowej. Trzy lata później zdobyła tytuł mistrzowski w siatkówce plażowej. Do roku 1993 pełniła funkcję prezydenta WPVA.. W latach 1987-1988 była najlepszą zawodniczką na świecie. W 1990 roku wygrała mistrzostwa amerykanskie oraz mistrzostwa świata.

Bruk Vandeweghe – w 1993 roku został uznany za zawodnika, który poczynił największe postępy. Jego największe osiągnięcie to drugie miejsce turnieju w Manhattan Beach i wygrana w turnieju San Antonio.

Pat Zartman – pracuje jako prywatny trener zawodników w Hermoso. Z jego pomocą do turniejów przygotowywali się m.in. L.Carillo, J.Silva.

Kent Steffes – jest mistrzem od 1989 roku. Od 1992 roku wraz ze swoim partnerem Karchem Kiraly wygrał 34 turnieje spośród 43 możliwych.

Lech Kowalski – absolwent Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach i Uniwersytetu Jagiellońskiego ( psychologia ). Trener piłki siatkowej I klasy, wieloletni wykładowca w AWF w Katowicach, szkolił wiele zespołów ligowych.

Prekursor siatkówki plażowej na Śląsku, promotor i organizator turniejów siatkówki plażowej od 1993 roku. Trener mistrzów Polski w kategorii juniorów młodszych w 1999 roku. Przewodniczący Wydziału Siatkówki Plażowej Śląskiego ZPS.

ZAWODNICY W KRAJU

Wszyscy zawodnicy uprawiający w Polsce siatkówkę plażową zaczynali swoją karierę sportową jako siatkarze halowi. Ze względu na położenie geograficzne naszego kraju, sezon rozgrywek i turniejów w piłkę plażową jest bardzo krótki. Z upływem czasu, każdy z zawodników uprawiający w okresie letnim piłkę plażową stwierdził, że nie jest się wstanie pogodzić grania na wysokim poziomie w piłkę halową i plażową. Niezbędna jest specjalizacja.

Siatkarze halowi traktują granie w siatkówkę plażową jako trening uzupełniający. Natomiast zawodnicy specjalizujący się w siatkówce plażowej w okresie zimowym pracują nad motoryką, jak najlepszym przygotowaniem kondycyjnym.

Oto charakterystyki najlepszych aktualnie zawodników siatkówki plażowej w naszym kraju.

Zbigniew Żukowski – czterokrotny mistrz Polski (1994, 1995, 1996, 2002). W ME w 1994 roku zajął, razem ze swoim długoletnim partnerem J. Bułkowskim 10 miejsce. Na liście rankingowej PZPS na 1 miejscu, w światowym rankingu 190 miejsce.

Janusz Bułkowski – pięciokrotny mistrz Polski. Zawodowy gracz I – ligowej Stali Hochland Nysa. Od 1995 roku bierze udział w turniejach siatkówki plażowej, reprezentant kraju na mistrzostwa Europy, brał udział w World Tour. W sezonie 1999 i 2000 roku jego partnerem był B.Bachorski, z którym będzie reprezentował Polskę w turniejach kwalifikacyjnych do mistrzostw Świata.

Dariusz Parkitny – zawodnik Górnika Radlin. Od czterech lat uczestniczy w turniejach siatkówki plażowej w kraju. Powszechne uznanie zawodników i publiczności zjednały mu bardzo silne zagrywki w wyskoku. Jego poprzednim partnerem był D.Sobieraj, a w ostatnich MP zajął 6 miejsce razem z J.Piotrowskim.

Bartosz Bachorski – razem z P.Kadłubowskim w mistrzostwach Polski w 1991 roku zajął 1 miejsce. Mieszka w USA , brał udział w Amerykańskiej Ligi Uniwersyteckiej (3m) . Przygotowuje się do sezonu wraz z J.Bułkowskim.

Piotr Wesołowski – wicemistrz Polski z 1991 roku. Od 11 lat reprezentuje klub Stoczniowiec Gdańsk. Partnerem klubowym jest S. Winiarski. W 1991 roku otrzymał prestiżową nagrodę Fair Play, za przyznanie się do niezauważonego przez sędziów dotknięcia siatki podczas wykonywania bloku.

Damian Lisiecki – zawodnik VC Politechnika Poznań. Od wielu lat uczestnik turniejów eliminacyjnych mistrzostw polski, W 1998 roku 6 w finale MP. W rankingu PZPS w 1999 roku na drugim miejscu w ostatecznej klasyfikacji.

Jarosław Piotrowski – absolwent AWF Warszawa, zawodnik Astray Ustronie Morskie. Wielokrotny medalista MP. Udział w turniejach międzynarodowych: 5 w Emiratach Arabskich, 38 w World Tour w Ostendzie. W 2000 wraz z D.Parkitnym reprezentował Polskę w mistrzostwach Europy.

Dariusz Luks – zawodnik Skry Bełchatów. Brał udział w licznych turniejach rangi mistrzostw Polski. W 1999 uplasował się na 8 miejscu w rankingu PZPS.

Maciej Olszewski – zawodnik SKS Starogard Gdański. W 2000 uznany za największe odkrycie siatkówki plażowej. Wygrał dwa z trzech turniejów eliminacyjnych mistrzostw Polski.

Robert Głogowski – absolwent AWF Warszawa i Politechniki Warszawskiej. Długoletni zawodnik AZS Politechnika W-wa. Na II Mistrzostwach Polski zajął 3 miejsce, w 1999 roku w finale MP wraz z bratem Robertem zdobył 4 miejsce, w rankingu PZPS – 1 pozycja. Uczestniczył w turniejach światowych serii World Tour.

Wojciech Blomberg – zawodnik KS Wifama Łódź, wicemistrz kraju w kategorii juniorów i kadetów w latach 91/98 oraz 98/99.

John Niebyt i Megatrendy

John Niebyt, urodzony w 1929 roku, jest autorem wielu bestsellerów, najbardziej znane to „Mega trendy” oraz „Re-inwertyn the Corporation”(10). Wykłada nauki polityczne na uniwersytetach w Cornell, Utach i na Harvardzie. Gościnnie wykłada na uniwersytecie stanowym w Moskwie i Nanning University w Chinach. Jest pierwszym „nie-azjatyckim” honorowym członkiem Instytutu Strategii i Studiów Międzynarodowych w Malezji, w Kuala Lumpur. Otrzymał 12 honorowych doktoratów. Obecnie jest również znanym doradca wielu światowych korporacji.

Jego najgłośniejsze dzieło „Megatrendy”, opublikowane w 1982 roku odniosło wielki sukces osiągając bardzo wysokie oceny w 18 krajach (w tym również w Japonii). Przez ponad dwa lata znajdowało się na nowojorskiej liście bestsellerów, przez większość tego czasu na pierwszym miejscu. W książce tej autor zastosował dość prosta metodę poznawania przyszłości. Prowadzi wnikliwa analizę współczesnych zjawisk: przegląda tysiące gazet, książek, współpracuje z grupa analityków. Na podstawie swoich obserwacji oraz prac analitycznych stara się wskazać na tendencje rozwoju społecznego. Niebyt twierdzi, że transformacja, jakiej podlega obecnie cywilizacja ludzka, jest wynikiem:

  • wzrastającego tempa rewolucji naukowej i technicznej,
  • powszechnego dostępu do wiedzy,
  • rozbudzenia aspiracji bogatych społeczeństw,
  • niezadowolenia ze współczesności.

Niebyt jest przekonany, że zmierzamy w stronę przekształcenia społeczeństwa przemysłowego w kierunku informacyjnego. Pisze o nadchodzących wielkich strukturalnych przemianach, jednak możliwości „Wieku Informacji” nie Beda absolutne, mogą stać się sukcesem lub porażka ludzkości w zależności od przygotowania się, zrozumienia i ich realizacji. Zmiany spowodowane są – według Johna Niebita – przeobrażaniem się struktury przemysłu i społeczeństwa. Dominują zajęcia informatyczne, same informacje traktowane są jako zasoby strategiczne. Niebyt wyodrębnia kilka trendów charakterystycznych dla transformacji w stronę społeczeństwa informacyjnego. Nazywa je „mega trendami”. Są to:

  • od społeczeństwa przemysłowego do informacyjnego,
  • od technologii siłowej do technologii ultra technologii/ultrastyku,
  • od gospodarki narodowej do globalnej,
  • od myślenia krótkofalowego do długofalowego,
  • od centralizacji do decentralizacji,
  • od pomocy zinstytucjonalizowanej do samopomocy,
  • od demokracji przedstawicielskiej do uczestniczącej,
  • od hierarchii do sieci,
  • z Północy na Południe,
  • od schematu albo-albo do wielokrotnego wyboru.

Mega trendy wyodrębnione przez Niebita to podstawowe kierunki rozwoju społecznego. Każdy z nich wniesie do ludzkiego życia istotne i nieodwracalne zmiany. Obecnie masowo produkujemy informacje, która staje się „nowym pieniądzem”. Dlatego właśnie musimy stworzyć teorie wartości oparta na wiedzy oraz pokonać bezwład informacji. Wraz z nadejściem ery informacji otrzymujemy bogactwo, które się reprodukuje. Musimy pogodzić się jednak z pewnymi nieuniknionymi zmianami. Z jednej strony ze znacznym obniżeniem poziomu nauki. Równocześnie z wieloma ułatwieniami codziennego życia, jak możliwość pracy w domu czy zakupów przez Internet. Można przypuszczać, że miejsce specjalisty zajmie „generaliska”, który będzie potrafił się dostosować do zmieniających się potrzeb rynku. Pojawi się nowa jakość – przestrzeń konceptualna, która lachy elektronika w odróżnieniu od przestrzeni fizycznej, która w erze przemysłowej leczył samochód.

John Niebyt uważa, że konieczne jest przejście od demokracji przedstawicielskiej do uczestniczącej. Malejące uczestnictwo polityczne, pogłębiająca się frustracja coraz większej części społeczeństwa oraz brak poparcia dla współczesnej polityki, to wystarczające przesłanki, aby stwierdzić, że współczesne instytucyjne struktury są dysfunkcjonalne wobec potrzeb społeczeństwa. W celu zaktywizowania obywateli, należy zaproponować im możliwość uczestniczenia w rzeczywistym zżyciu politycznym, udział w podejmowaniu decyzji i wypowiadaniu się na powszechnym forum publicznym.

Dla zapewnienia ludzkości rozwoju zachowana musi być równowaga między „ultra technologia” i „ultra stykiem”. Ultra technologia pozwala na prace w domu, ułatwia obsługę w szpitalach, urzędach i biurach i czyni ja bardziej efektywna, pozwala pracownikom na ustalenie indywidualnych warunków zatrudnienia. Natura ludzi wymaga osobistych kontaktów, co będzie rodziło społeczne opory przeciwko pracy indywidualnej i współpracy z maszynami. Jednocześnie tanie roboty opanują większość prostych zawodów. Niebyt ostrzega, że nie powinno się pozwolić na zdehumanizowanie i zdecentralizowanie wszystkich stanowisk pracy. Uważa on, że doprowadzić to może, co najmniej do pojawienia się wielu groźnych społecznie poglądów:

  • ze komputery mogą uwolnić nas od wszystkich problemów i od obowiązków,
  • ze w świecie zaawansowanej technologii uwolnieni jesteśmy od odpowiedzialności i od konieczności samodzielnego myślenia,
  • ze ludziom nie są potrzebne kontakty z innymi ludźmi.

Droga w stronę gospodarki globalnej prowadzi według Niebita już nie przez budowanie międzynarodowego przemysłu, lecz przez tworzenie ogólnonarodowych firm oraz prowadzenie giętkich, globalnych inwestycji. Dla tego rodzaju działalności gospodarczej stanie się charakterystyczne duże uzależnienie od polityki międzynarodowej. Uzależnieniu temu prawdopodobnie towarzyszył renesans kultury narodowej.

Nowym formom gospodarczym towarzyszyć będzie prymat myślenia długofalowego. Obecnie daje się zauważyć w wielu dziedzinach życia politycznego i gospodarczego tendencje do poprawiania wyników teraźniejszych kosztem przyszłych. Niebyt sadzi, że nowe formy działalności bazować Beda na tendencji odwrotnej – w praktyce oznacza to nacisk na poprawianie przyszłości kosztem teraźniejszości. Myślenie długofalowe charakteryzować również będzie wzmożona współpraca uczelni z przemysłem, przyszłościowe myślenie ekologiczne oraz planowana edukacje. W transformacji od społeczeństwa menedżerskiego do przedsiębiorczego zwiększy się rola decydenta lub przywódcy – nie Beda wydawali rozkazów, lecz ułatwiali podejmowanie decyzji. System hierarchiczny, obowiązujący obecnie, przestanie być optymalnym rozwiązaniem organizacyjnym. Konsekwencja rozwoju informatycznego stanie się upowszechnianie wiedzy w sieci, brak biurokracji, rozwiązania poziome, egalitarność (w środowisku sieci nagradzane jest wzmacnianie innych a nie wspinanie się po nich), dostęp do szerokiego asortymentu produktów.

Wszystkie te zmiany pociągną za sobą również przekształcenie podstawowej komórki społecznej – rodziny. W społeczeństwie informacyjnym najprawdopodobniej tworzyć je będzie konkretna osoba, szczególnie, gdy wzrosną możliwości i ułatwienia dla kobiet, oraz zmianie ulegną godziny pracy.
Niebyt apeluje, aby kraje bogate pomogły w drodze ku nowemu społeczeństwu państwom uboższym. W przeciwnym wypadku naraża się one na niekontrolowane migracje, międzynarodowy terroryzm oraz eksport wszelkiego rodzaju plag społecznych.

Wszystkie wymienione przez Johna Niebita mega trendy pociągają za sobą polityczne konsekwencje. Transformacja w stronę społeczeństwa informacyjnego zmieniając wszystkie dziedziny naszego życia zmieni również sferę polityki. Wszechogarniająca technologia umożliwi łatwy dostęp do uczestnictwa obywatelskiego i zindywidualizuje decyzje polityczne jednocześnie osłabiając kontakty międzyludzkie. Nacisk na wspieranie planowania długofalowego wzmocni polityczna współprace międzynarodowa, jednocześnie ograniczając ilość konfliktów.

Możliwość wielokrotnego wyboru pozwoli na zaspokojenie potrzeb zróżnicowanych wyborców, na stworzenie w ramach państwa „multiwyboru” politycznego. Sieciowy układ komunikacji i współpracy międzyludzkiej zmieni zasięg polityki. Umocni obywatelska, samorządowa działalność regionalna jednocześnie podnosząc jej skuteczność. Natomiast organizacje ponadregionalne skoncentrują się na prowadzeniu politycznej działalności międzynarodowej w ramach długofalowych projektów korzystnych dla całego świata.


(10) Naisbitt J., Megatrendy, Poznań 1999; Re-inventing the corporation, New York 1985.

Zaburzenia tożsamości płciowej

Prawdziwa identyfikacja płciowa bywa czasem bardziej skomplikowana niż jej deklaracja poprzez manifestację roli płciowej – „jestem kobietą”, „jestem mężczyzną”. Psychiczne poczucie płci nie zawsze zgadza się z kryterium płci biologicznej. Świadectwo urodzenia stwierdza tylko przynależność do jednej płci na podstawie posiadanych narządów płciowych. Najczęściej subiektywna deklaracja oraz obiektywne prawidłowości budowy anatomicznej rzeczywiście są ze sobą zgodne. Ale nie zawsze. Niektórzy ludzie czują, że czasem więcej łączy ich z płcią przeciwną, niż z własną. Identyfikacja z płcią to zjawisko bardzo złożone, indywidualne dla każdego w swej niepowtarzalnej złożoności, a także nie zawsze do końca uświadamiane.

By wyczerpująco ująć całą specyfikę seksualizmu człowieka współczesna seksuologia wprowadziła termin „ambiseksualizm”. Oznacza on tyle, co „nieokreślona płciowość”, plastyczność zachowań człowieka w zakresie płci . Stopień ambiseksualności u każdej osoby jest inny. Ambiseksualizm jest zespołem zachowań występujących pomiędzy repertuarem męskich a repertuarem kobiecych reakcji płciowych. Społeczna norma identyfikacji płciowej i podejmowanej roli płciowej – męskiej lub żeńskiej – określa granice ambiseksualizmu. Natomiast wszelkie transpozycje identyfikacji i roli płciowej zachodzą w obszarze wyznaczonym tymi granicami i można je opisać w ramach czterech powszechnie znanych zespołów klinicznych: biseksualizmu, homoseksualizmu, transwestytyzmu i transseksualizmu.

Krótka analiza tych kategorii pozwoli na ukazanie zaburzeń w relacji przynależności do płci biologicznej ze stabilnością identyfikacji płciowej.

Termin „biseksualizm”, ujmując rzeczy etymologicznie, oznacza dwoistość płciową. W terminologii medycznej funkcjonują dwa znaczenia tego terminu: biseksualizm jako nazwa wskazująca na obecność u tego samego osobnika gonad męskich i żeńskich, a także jako skłonność człowieka do kierowania popędu płciowego zarówno ku przedstawicielom własnej płci, jak i płci odmiennej.

Zdaniem wielu psychoanalityków każdy człowiek posiada jawne lub ukryte skłonności biseksualne. O seksualizmie człowieka można mówić już w okresie rozwoju płodu. Embrion nie wykazuje żadnej konkretnej identyfikacji płciowej. Dopiero później, kiedy człowiek zyskuje świadomość własnej płci, identyfikuje się z mężczyznami lub kobietami, albo jawi się sobie jako kombinacja cech obydwu płci. Świadomość własnej płci jest rzeczą szczególnie ważną, bowiem najpierw „wpisujemy się” mechanicznie w społeczny stereotyp, a dopiero potem potrafimy go analizować. W dodatku w okresie dzieciństwa, czyli na wczesnym etapie rozwoju osobniczego, wiedza o znaczeniu płciowości w różnicowaniu ludzi jest dość ograniczona, zaś role płciowe są jeszcze chwiejne. Zatem pod względem płciowym, choć nie pod względem ściśle seksualnym, biseksualizm uważa się za zjawisko fizjologiczne i normalny aspekt dojrzewania psychoseksualnego.

Natomiast obserwacje kliniczne biseksualizmu jako inwersji płciowej wykazują, że osoba biseksualna, bez względu na płeć, w towarzystwie kobiet zachowuje się jak kobieta, zaś w towarzystwie mężczyzn zachowuje się jak mężczyzna. Tego typu osoby, kiedy znajdą się w otoczeniu dwupłciowym, przeżywają wiele wewnętrznych napięć .
Istota homoseksualizmu polega na tym, że odczucia seksualne homoseksualisty, w warunkach swobodnego wyboru partnerów, wzbudzają osoby tej samej płci. Określenie „płeć” oznacza tu typ zewnętrznej budowy ciała – męski lub żeński, i odnosi się głównie do budowy zewnętrznych narządów płciowych. Natomiast męski albo kobiecy typ zachowania – pełniona rola płciowa, zalicza się do innych cech atrakcyjności seksualnej. Inaczej mówiąc, homoseksualizm polega na rozbieżności między psychicznym poczuciem płci i budową narządów płciowych zgodną z tym poczuciem a kierunkiem popędu seksualnego (ku osobom o takich samych narządach płciowych).

Inwersja transwestytyczna sprowadza się do poważnego zaburzenia identyfikacji płciowej, a przede wszystkim zaburzenia przybieranych ról płciowych. W sensie psychologicznym transwestytyzm polega na wewnętrznym przymusie przebierania się i wcielania w rolę płci odmiennej biologicznie. Jeśli ten wewnętrzny przymus nie zostaje zrealizowany, transwestyta odczuwa ogromne napięcie psychiczne. Jednocześnie pragnie on by otoczenie akceptowało go w nowej roli płciowej.

Transwestyta jest normalnym przedstawicielem własnej płci biologicznej, którą „opuszcza” pod wpływem przymusu wewnętrznego, objawiającego się jako niepokój, czy stan napięcia. Człowiek dotknięty transwestytyzmem pozostaje w obrębie drugiej płci przez cały czas podniecenia seksualnego. Po spełnieniu, gdy napięcie seksualne spada, na ogół wraca do swego biologicznego wcielenia. Zatem człowiek dotknięty transwestytyzmem zawiera w sobie dwie osobowości – żeńską i męską, a każda z nich ma cechy repertuaru zachowań właściwych dla siebie.

Transseksualizm jest odmianą zaburzeń również związanych z identyfikacją i rolą płciową, a istota jego polega na całkowitym zaburzeniu tejże identyfikacji i roli płciowej. Przejawia się to w niezgodności między psychicznym poczuciem płci a biologiczną budową ciała oraz płcią socjalną, metrykalną i prawną. Transseksualista ma stałe, nieodparte pragnienie bycia osobą płci przeciwnej, co realizuje poprzez sposób ubierania się i zachowanie oraz pełnienie ról społecznych (w tym seksualnych) zgodnych z psychicznym odczuwaniem płci. Odczuwa on satysfakcję, gdy bliższe i dalsze otoczenie uzna go za osobę należącą do tej upragnionej płci. Pragnienie uzyskania akceptacji ze strony innych ludzi w pełnieniu roli płciowej zgodnej z płcią odczuwaną psychicznie jest u transseksualistów niezwykle silne.

Z jednej strony zjawisko transseksualizmu jest niezwykłe, a z drugiej strony niesłychanie proste, oczywiste – po prostu zjednoczenie w jednej psychofizycznej istocie dwóch doskonale już znanych płci .
Istnienie zaburzeń w zakresie zachowań seksualnych świadczy o tym, iż nie wszystko jest jednoznaczne, skrajnie różne, ale że również na gruncie seksualizmu człowieka istnieją kategorie „pomiędzy”, łączące w sobie męskość i kobiecość.

Badania nad tożsamością seksualną doprowadziły do drastycznego uświadomienia trudności w zdefiniowaniu płci oraz przeświadczenia, że mogą istnieć w jednostce poważne konflikty między płcią psychiczną a płcią społeczną, między przypisywanym płci wyglądem zewnętrznym a poczuciem wewnętrznym płci, itp. Wielu współczesnych specjalistów podziela przekonanie, że należy dopuszczać do kierowania się przede wszystkim odczuciem płci psychicznej. Psychika człowieka jest nieskończona, gdyż zawiera wszystko: i doskonałość, i zło, i piękno, i brzydotę, i zarówno odrzucenie płci, jak i jej „podwojenie”, i męskość, i kobiecość.

Specyfika płci, jako kategorii biologicznej, polega na stabilnym na ogół naznaczaniu człowieka jako przedstawiciela kobiet lub mężczyzn. W kontekście tożsamości płciowej, kryteria i podzielanie członkostwa grupowego są więc względnie trwałe. Ale jednocześnie stabilność tożsamości płciowej jest względna, ponieważ płeć ma także wymiar społeczno-kulturowy, bardziej niż aspekt biologiczny podatny na transformacje.

Kategorią wyjaśniającą społeczno-kulturowy wymiar płci są role płciowe oraz będące ich ideologicznym uzasadnieniem i podstawą procesu socjalizacji człowieka, stereotypy płci.