Międzynarodowe siły bezpieczeństwa – KFOR

praca magisterska o międzynarodowym konflikcie w Kosowie

Sytuacja w Kosowie po zakończeniu wojny

Rada Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych 10 czerwca 1999 r. ogłosiła rezolucję (zob. aneks nr 10), która w sposób szczegółowy określała utworzenie cywilnej administracji i warunki utrzymania pokoju w Kosowie. Częścią składową Rezolucji stały się (w formie aneksu 1 i 2) „Zasady Petersberskie” (ustanowione przez G-8 na spotkaniu 06 maja 1999 r.), „Akt Belgradzki” (podpisany 04 czerwca 1999 r.) oraz wojskowo-techniczne porozumienie o wycofaniu z Kosowa jugosłowiańskich sił zbrojnych (podpisane 09 czerwca 1999 r.). Ponadto w rezolucji tej zobowiązano się do utorowania wspólnej drogi zmierzającej do pokojowego uregulowania konfliktu i bezpiecznego powrotu do domów setek tysięcy albańskich uchodźców z Kosowa i innych przemieszczających się osób. W kwestii zaprowadzenia bezpieczeństwa w prowincji rezolucja nr 1244, opierając się na zasadach zawartych w Rozdziale VII Karty NZ, upoważniała międzynarodowe siły bezpieczeństwa do stacjonowania w Kosowie i określała ich główne zadania, zezwalając na wykorzystanie do ich realizacji wszystkich niezbędnych środków. Zaprowadzenie pokoju miało się odbywać poprzez zawieszenie broni, demilitaryzacje UÇK i innych grup kosowskich Albańczyków oraz zapewnienie bezpieczeństwa dla powracających uchodźców.

Wkroczenie międzynarodowych sił KFOR do Kosowa (operacja Joint Guardian) i zajęcie wcześniej wyznaczonych stref, było następnym krokiem przewidzianym w planach NATO. Jednak i tu nie obyło się bez incydentu jakim było opanowanie przez rosyjski oddział SFOR stacjonujący do tej pory w Bośni, wbrew wcześniejszym uzgodnieniom, strategicznie ważnego lotniska Slatina w Prištinie. Rozkaz to tego manewru wydał bezpośrednio Borys Jelcyn i miał on przede wszystkim znaczenie propagandowe, także w rozgrywkach politycznych w samej Rosji ale w przede wszystkim był to dramatyczny gest Rosjan, którzy nieskutecznie żądali własnego sektora w Kosowie. Status przebywających w Kosowie wojsk rosyjskich został określony na mocy porozumienia zawartego 18 czerwca 1999 r. w Helsinkach ( zob. aneks nr 4). Z sił NATO jako pierwsze do Kosowa wkroczyły 12 czerwca odziały wojsk brytyjskich, a następnie wojska włoskie, niemieckie i amerykańskie. Siły KFOR wchodziły do prowincji w ślad za ustępującymi siłami jugosłowiańskimi, które opuszczały Kosowo w formie przewidzianej w porozumieniu wojskowym. Wycofywanie się wojsk jugosłowiańskich odbywało się w trzech etapach. Pierwszy etap zaczął się już 10 czerwca wycofaniem wojsk jugosłowiańskich z północy Kosowa. Zakończył się on o północy tego samego dnia i z tej „bezpiecznej”, bo nie graniczącej z terytoriami zajętymi przez UÇK, części Kosowa do Serbii wycofało się 7 tys. żołnierzy. Na ich miejsce w 5 dni przerzucone zostały oddziały jugosłowiańskie ze strefy środkowej. W ósmym dniu operacji rozpoczął się odwrót z III strefy, południowej, przy granicy z Albanią. Dopiero po przegrupowaniu wojsk jugosłowiańskich i rozminowaniu dróg prowadzących do Kosowa, do prowincji miały wjechać siły KFOR.

Siły KFOR rozmieszczone w Kosowie, podlegały dowództwu i politycznemu przewodnictwu Rady Północnoatlantyckiej, która prowadziła również konsultacje z wojskami współpracującymi z NATO. Udział sił NATO w operacji Joint Guardian, był w oczach wielu społeczności, przede wszystkim albańskiej, gwarantem bezpieczeństwa i warunkiem szybkiego powrotu uchodźców do domów. Obecność tych sił dawała także gwarancję pomocy ze strony poszczególnych rządów i organizacji międzynarodowych, którzy swą pomoc uzależniali częściowo także od obecności w prowincji wojsk Sojuszu. Zresztą, co trzeba od razu zaznaczyć, pomoc w postaci tak licznych oddziałów wojskowych nie mogła być dziełem żadnej innej organizacji ani rządu, nawet tak dużego państwa jak Rosja, która po szumnych deklaracjach przysłania do Kosowa kontyngentu swych wojsk składających się z ok. 10 tys. żołnierzy, z powodu braku pieniędzy przysłała zaledwie 3.600 żołnierzy.

Do priorytetowych zadań sił KFOR należała ochrona wieloetnicznej ludności Kosowa oraz doprowadzenie do rozbrojenia UÇK i odebrania tysięcy sztuk broni znajdującej się w rękach ludności cywilnej zarówno albańskiej jak i serbskiej. Temu ostatniemu planowi służyć miało podpisanie specjalnego porozumienia w którym bojownicy Armii Wyzwolenia Kosowa (UÇK) zobowiązali się do przerwania ognia, demilitaryzacji i powrotu do życia cywilnego. Dokument został podpisany w nocy z 20 na 21 czerwca w Prištinie przez dowódcę KFOR Michaela Jacksona i przez politycznego przywódcę UÇK Hashima Thaçiego.

Na mocy tego dokumentu:

  • UÇK zobowiązywała się do udzielania wsparcia KFOR i udziału w tworzeniu atmosfery przyjaznej dla ludności cywilnej oraz dla sił pokojowych i innych międzynarodowych organizacji;
  • Od momentu podpisania dokumentu UÇK miała wykonywać polecenia KFOR. W razie złamania przez nią porozumienia KFOR zastrzegało sobie możliwość podjęcia działań militarnych, które uzna za stosowne;
  • Bojownicy UÇK mieli wyrzec się użycia siły i zrezygnowali z wszelkich działań wojennych. Mieli zakaz posługiwania się bronią palną oraz materiałami wybuchowymi. Zaprzestać mieli rozmieszczania min;
  • Nie mogli atakować, przetrzymywać ani zastraszać cywilów w Kosowie, ani konfiskować czy naruszać własności prywatnej;
  • Od 20 czerwca członkowie UÇK nie mogli nosić jakiejkolwiek broni w odległości mniejszej niż 2 km od głównych dróg, miast i zewnętrznych granic Kosowa. Po upływie 7 dni broń automatyczną mogli nosić wyłącznie w miejscach zgrupowania;
  • W ciągu 4 dni od podpisania porozumienia UÇK powinna zlikwidować pozycje bojowe, posterunki i punkty kontrolne na drogach;
  • W ciągu 7 dni UÇK rozminować miała zaminowane przez jej bojowników tereny i zlikwidować zastawione przez nich zasadzki;
  • W ciągu 7 dni od podpisania porozumienia UÇK wyznaczyć miało punkty składania broni. Miały one zostać zgłoszone przedstawicielom KFOR i być sprawdzane przez międzynarodowe siły;
    UÇK musiało złożyć w ciągu 30 dni (licząc od 21 czerwca) wszelką broń o kalibrze większym niż 12,7 mm. Broń maszynowa, nawet o kalibrze mniejszym niż 12,7 mm, powinna była być zdana w ciągu 90 dni;
  • Miejsca deponowania broni miały być przez 30 dni kontrolowane wyłącznie przez UÇK, a w ciągu kolejnych 60 dni wspólnie przez UÇK i KFOR. Po upływie 90 dni przejść one miały pod całkowitą kontrolę międzynarodowych sił pokojowych;
  • W ciągu 90 dni wszystkie siły UÇK miały być całkowicie zdemilitaryzowane. Po upływie tego czasu bojownicy nie mogli nosić mundurów wojskowych i używać symboli UÇK;
  • Międzynarodowa wspólnota (!) rozpatrywała możliwość wcielenia członków UÇK do nowych sił policyjnych, które zostaną utworzone w Kosowie, oraz do armii, której status byłby podobny do statusu Gwardii Narodowej w amerykańskich stanach;
  • W ciągu 4 dni powstać miała w Prištinie wspólna komisja do spraw realizacji porozumienia z udziałem dowódców KFOR i UÇK oraz przedstawiciela tymczasowej administracji cywilnej dla Kosowa.

Rozmieszczenie sił KFOR, w którym dominowali żołnierze z państw NATO, było ważnym argumentem wymierzonym w UÇK, która fakt posiadania broni motywowała swoim prawem do samoobrony. Armia Wyzwolenia Kosowa – licząca według różnych szacunków od 15 do 40 tys. żołnierzy w okresie nalotów NATO- została oficjalnie rozwiązana 20 września 1999 roku. Do magazynów sił międzynarodowych stacjonujących w Kosowie złożono w krótkim czasie ponad 10 tys. sztuk broni, w tym prawie 9 tys. zwykłych karabinów, ponad 800 karabinów maszynowych, 300 sztuk broni przeciwpancernej, ponad 27 tys. granatów, 1,2 tys. min, ponad tonę materiałów wybuchowych i 5,5 mln sztuk różnego rodzaju amunicji. UÇK przekształcono w Korpus Ochrony Kosowa (TMK), którego głównym zadaniem miała być odbudowa zniszczeń wojennych oraz udział w akcjach nadzwyczajnych, ratowanie powodzian, gaszenie pożarów. Korpus liczyć miał ok. 3 tys. „aktywnych” junaków i 2 tys. rezerwowych. Za tę służbę, połączoną z pracą, członkowie korpusu otrzymywali wynagrodzenie wysokości 200 dolarów miesięcznie. Zostali umundurowani i skoszarowani w sześciu rejonach. Funkcyjni – około 200 osób – zachowali prawo do posiadania broni osobistej. Ogółem w arsenale korpusu znajdowało się 600 sztuk tej broni. W TMK, oprócz byłych „uczekistów”, znaleźć się mieli także przedstawiciele innych narodów zamieszkujących prowincję, w tym około 15 – 20 proc. Serbów. Ci jednak bojkotowali TMK, pragnąc utworzyć własny, serbski korpus. KFOR i cywilna administracja Kosowa z ramienia ONZ zdecydowanie się temu sprzeciwiali.

NATO nie planowało podziału Kosowa i zdecydowanie sprzeciwiało się żądaniom Rosji przyznania jej odrębnego sektora. Nieoficjalnie Moskwa sugerowała także, że odpowiednia byłby dla niej północna część Kosowa, obfitująca w bogactwa naturalne podczas gdy NATO patrolowałoby biedne południe. Sojusz zgadzał się jedynie na przyjęcie sił rosyjskich ale tylko jako część składową innego sektora i podporządkowaną danemu dowództwu. Problem z kontyngentem rosyjskim, niezależnie od tego gdzie by się znajdował, polegał jeszcze na jawnej wrogości jaką do Rosjan żywili Albańczycy, którzy oskarżali ich nie tylko o sprzyjanie Serbom ale i o udział po ich stronie w prowadzeniu czystek etnicznych w Kosowie. Rzecznik UÇK Jakup Krasniqi otwarcie oświadczył także, że wojska rosyjskie przebywające do Kosowa partyzanci traktować będą jako „wrogie siły” co z kolei wywołało gwałtowną reakcję rosyjskiego MSZ, który oświadczył , że takie postępowanie będzie oficjalnym „wypowiedzeniem wojny”.

Zanim jeszcze doszło do operacji rozmieszczenia sił bezpieczeństwa w Kosowie NATO dysponowało paroma planami jak tego dokonać. Pierwszy taki plan powstał już na początku operacji Allied Force i przewidywał wysłanie ok. 28 tysięcy żołnierzy z czego 4 tys. stanowić by mieli sami Amerykanie. W połowie maja 1999 r. NATO oszacowało swoje założenia względem operacji „Joint Guardian” pod kątem zwiększenia liczebności sił stacjonujących w Kosowie. NATO miało do tej pory 16 tys. wojska rozmieszczonego w Macedonii, ćwiczących się do przeprowadzenia swych misji w ramach KFOR oraz organizując pomoc dla napływających do tej republiki tysięcy uchodźców. Siły te zostały w połowie maja wzmocnione przez dodatkowe siły z Wielkiej Brytanii i Niemiec. Wojska NATO stacjonujące w Macedonii po otrzymaniu odpowiedniego rozkazu jako pierwsze miały wkroczyć do Kosowa i w bardzo szybkim tempie nie tyko je zająć ale i stworzyć wstępne wojskowe struktury dowodzenia i prowizoryczną infrastrukturę. Infrastruktura ta zaspokoiłaby podstawowe potrzeby nie tylko szybko wkraczającym wojskom KFOR ale miała być pomocna zmieniającym się władzom i organizacjom niosącym pomoc humanitarną. Organizacje humanitarne, finansowane z różnych źródeł, były obok sił KFOR ważnym czynnikiem stabilizacyjnym w ogarniętej chaosem prowincji.

Siły wojskowe KFOR miały do spełnienia kilka podstawowych zadań. Przede wszystkim musiały zabezpieczyć i rozminować najważniejsze fragmenty dróg i szlaków komunikacyjnych, a także zabezpieczyć ważniejsze obiekty strategiczne takie jak np. mosty. Czynności te były wykonywane generalnie przez wojska KFOR ale zdarzały się wypadki, że Serbowie zgodnie z podpisanym porozumieniem dostarczali wkraczający wojskom mapy z naniesionymi polami minowymi. Mapy te rozwiązywały tylko część problemu gdyż w całym Kosowie roiło się od nieoznaczonych pół minowych, zakładanych przez Serbów i Albańczyków z UÇK w potrzebie chwili, do których brakowało dokumentacji i pełno było różnego rodzaju niewypałów, także natowskiego pochodzenia. Po zakończeniu bombardowań, Kosowo było jednym z najbardziej zaminowanych terenów na świecie. Według NATO w okolicach granicy z Macedonią na metrze kwadratowym terenu znajdowało się 30-40 min pozostawionych przez serbską armię. Główne drogi dojazdowe rozminowano w kilka miesięcy. Usunięcie wszystkich min może, zdaniem niektórych ekspertów, zająć 10-15 lat. Za miny odpowiadają nie tylko Serbowie. Część bomb kasetonowych, których użyło NATO, nie wybuchała od razu – praktycznie działają teraz jak miny. W dodatku są one kolorowe i budzą zainteresowanie dzieci. Według statystyk, opracowanych przez Johna Flanagana, szefa zespołu ONZ ds. usuwania skutków nalotów i rozminowania Kosowa, wynika, że natowskie niewybuchy zabiły do czerwca 2000 r. 101 osób, a 389 osób zostało rannych.

Po zajęciu Kosowa przez Siły KFOR przystąpiono do jego odbudowy ze zniszczeń wojennych. W pierwszym rzędzie przystąpiono do odbudowy najważniejszej infrastruktury mającej bezpośredni wpływ na szybkość odbudowy Kosowa a także mosty, drogi i inne udogodnienia transportowe umożliwiające ludziom szybki powrót do swych domów. Pomoc przewidywała także zapewnienie schronienia ludziom, którzy nie mieli chwilowo dokąd iść. Mając na uwadze liczne problemy techniczne i te w zakresie bezpieczeństwa, NATO starało się opóźniać powrót uchodźców do Kosowa, który faktycznie zaczął się niemal od razu.

W operacji Joint Guardian udział brały wojska z wszystkich 19 państw Sojuszu (które stanowiły ok. 80 % sił KFOR) oraz z kilkunastu innych krajów. Najliczniejsze wojska narodowe rozmieszczone zostały w swoich sektorach (z wyjątkiem Rosji):

  • Wielka Brytania – wystawiła 12 tys. wojska i z tego kraju pochodził również głównodowodzący tą operacją gen. Michael Jackson. Główny sztab mieścił się w Prištinie i większa część brytyjskiego kontyngentu stacjonowała na tym obszarze.
  • Niemcy – wystawiły 8.5 tys. wojska rozmieszczonego w południowo-zachodniej części Kosowa z centrum w Prizrenie. Operacja ta była pierwszą do zakończenia II wojny światowej gdzie niemieccy żołnierze mogli stacjonować na obszarze innego państwa.
  • Francja – siły tego państwa liczące 7 tys. żołnierzy zostały wzmocnione kontyngentem 1, 200 żołnierzy z Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Wojska te stacjonują w strefie z Kosovską Mitrovicą, miastem targanym licznymi zamieszkami pomiędzy podzieloną społeczności serbską i albańską.
  • Włochy – wystawiły ponad 5 tys. żołnierzy, którzy stacjonują w własnym sektorze na zachodzie Kosowa, z siedzibą w Peći.
  • Rosja – Rosja wystawiła ok. 3.600 żołnierzy, którzy zostali rozmieszczeni na północy Kosowa w strefie francuskiej.
  • Stany Zjednoczone – zadeklarowały dostarczyć na potrzeby KFOR ok. 7 tys. żołnierzy rozdysponowanych jednak w różnych sektorach. Główne siły wojsk amerykańskich stacjonują w południowo-wschodniej części Kosowa z kwaterą główną mieszczącą się w Gnjilane.

Do stycznia 2000 roku KFOR z zamierzonych 50 tys. żołnierzy dysponowało ok. 45 tys. ale stan ten stale się powiększał. Według planów siły KFOR osiągając stan 50 tys. miały być rozdysponowane w ważniejszych punktach regionu. Blisko 42,5 żołnierzy z 28 krajów rozmieszczonych miało być w samym Kosowie (Tabela 6), a pozostałe 7,5 tys. stanowić miało dodatkowe wsparcie rozmieszczone w Macedonii, Albanii i Grecji. Kontyngenty KFOR zgrupowane są w pięć wielonarodowych brygad. Chociaż brygady te są odpowiedzialne za swój obszar działań, to wszystkie podlegają dowództwu KFOR. Pierwszym dowódcą KFOR był brytyjski gen Michael Jackson, który następnie został zmieniony na tym stanowisku przez niemieckiego generała Klausa Reihardta. Na początku kwietnia 2000 r. dowództwo KFOR przejął hiszpański gen. Huan Ortuno.

Rys. 3. Rozmieszczenie głównych sił KFOR w Kosowie

Źródło: Rozmieszczenie głównych sił KFOR w Kosowie, osce.org/kosovo/reports/hr/part2/05-maps.htm

Tabela 6. Skład KFOR według przynależności państwowej (stan z 12 stycznia 2000)

Państwa Ilość wystawionych wojsk
Argentyna 110
Austria 470
Azerbejdżan 35
* Belgia 1000
* Kanada 1300
* Republika Czeska 160
* Dania 900
Finlandia 680
* Francja 4800
Gruzja 35
* Niemcy 5600
* Grecja 800
* Węgry 300
* Islandia 2
Irlandia 100
* Włochy 5850
Jordania 50
Litwa 30
* Luksemburg 2
Maroko 300
* Holandia 1650
* Norwegia 1250
* Polska 615
* Portugalia 330
Rosja 3250
Słowacja 6
Słowenia 40
* Hiszpania 1230
Szwecja 740
Szwajcaria 130
* Turcja 1000
Zjednoczone Emiraty Arabskie 1250
* Wielka Brytania 3500
* Stany Zjednoczone 6100
Ukraina 240
Całkowita ilość wojsk 45,000

* państwa członkowskie NATO (stanowiące ok. 80% całości KFOR)

Źródło: Current, deployments in Kosovo, mod.uk/news/kosovo/deployments.htm

Misje pokojowe ONZ

Budowa mechanizmów systemu bezpieczeństwa zbiorowego zainspirowana została zarówno doświadczeniami historycznymi jak i obiektywną potrzebą zapewnienia światu stabilizacji i pokojowej egzystencji[1].

Organem wyposażonym w kompetencje do podejmowania akcji w razie zagrożenia pokoju i aktów agresji jest Rada Bezpieczeństwa. Zgodnie z Kartą ma ona obowiązek zapobiegania aktom naruszenia pokoju oraz zastosowania środków przymusu w razie dopuszczenia się przez państwo aktu agresji. Środki stosowane przez Radę mogą mieć charakter zapobiegawczy, przymusu pośredniego lub bezpośredniego. Decyzje o zastosowaniu danego środka podejmują państwa zasiadające w Radzie[2]

Współczesny świat wykazuje małą stabilność i znaczną podatność na konflikty i zakłócenia równowagi sił. W związku z tym obok wielkich mocarstw również organizacje międzynarodowe muszą zwiększać wysiłki na rzecz utrzymania pokoju i bezpieczeństwa. Sytuacja międzynarodowa wymusza wręcz na ONZ konieczność prowadzenia operacji pokojowych i stosowania innych mechanizmów bezpieczeństwa zbiorowego, np. misji pokojowych[3].

Misje pokojowe są sposobem pomocy krajom dotkniętym konfliktem poprzez stwarzanie warunków do trwałego pokoju. Uczestnicy misji pokojowych ONZ – personel wojskowy i policyjny oraz cywilny z wielu krajów – nadzorują i obserwują przebieg procesów pokojowych, które pojawiają się po zakończeniu konfliktów oraz pomagają ich byłym uczestnikom we wprowadzaniu w życie uzgodnień pokojowych, które podpisali. Tego typu pomoc przybiera różne formy i obejmuje m.in. środki mające na celu obudowę zaufania, wprowadzanie ustaleń dotyczących podziału władzy, pomoc w przeprowadzaniu wyborów, umacnianie rządów prawa oraz ekonomiczny i społeczny rozwój[4].

Rysunek 2. Obecnie trwające misje pokojowe

Źródło: E. Cziomer, L. W. Zyblikiewicz, Zarys współczesnych stosunków międzynarodowych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s.83.

Zagrożenie ze strony otoczenia zakłóca proces pokojowy. Jego udane utrzymanie wymaga często obecności znacznej liczby oddziałów, zwłaszcza na początkowym etapie misji. Ich obecność może zapewnić stabilność i bezpieczeństwo do momentu gdy zostaną utworzone wiarygodne, lokalne siły policyjne.

Tradycyjna idea misji pokojowych ONZ zakładała, że jej oddziały nie powinny być uzbrojone, mogą posiadać tylko lekką broń i używać siły jedynie w obronie własnej. Wydarzenia ostatnich lat doprowadziły do dyskusji na temat tego, jak sprawić, aby oddziały misji ONZ były bardziej skuteczne podczas niebezpiecznych i skomplikowanych operacji przy jednoczesnym zachowaniu swojej bezstronności.

ONZ nie dysponuje własną armią. Państwa dobrowolnie wysyłają swoich żołnierzy i sprzęt w przypadku każdej misji pokojowej, za co uzyskują rekompensatę pieniężną ze specjalnego funduszu operacji pokojowych. Operacje pokojowe przeprowadzane są na życzenie lub za zgodą stron. Cechuje je bezstronność wobec konfliktu oraz ograniczone prawo do użycia siły[5].

Od początku działalności ONZ przeprowadzono prawie 60 operacji pokojowych. Odpowiedzialność za utrzymanie pokoju i bezpieczeństwa na świecie spada na wszystkie państwa członkowskie ONZ. Od 1948 r. ponad 110 państw wysyłało personel na misje pokojowe.

Rysunek 3. Misje pokojowe ONZ w latach 1984-2002

Źródło: E. Cziomer, L. W. Zyblikiewicz, Zarys współczesnych stosunków międzynarodowych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s.82


[1] W. Malendowski, Rola ONZ w utrzymaniu pokoju i bezpieczeństwa, [w;] Stosunki międzynarodowe, pod red. W. Malendowskiego, C. Mojsiewicza, Wydawnictwo Atla 2, Wrocław 2004, s. 380.

[2] E. Latoszek, M. Proczek, wyd. cyt, s. 104.

[3] Tamże, s. 104.

[4] unic.un.org.pl/misje_pokojowe/publikacja_nowe-wyzwania.php, maj 2010.

[5] E. Latoszek, M. Proczek, wyd. cyt, s. 104-105.

Praktyka PR jako sposób budowania więzi ze społeczeństwem

praca z zakresu bezpieczeństwa wewnętrznego

[fragmenty]

Będąc wieloletnim praktykiem pracy penitencjarnej, mając możność obserwacji całokształtu zjawisk wiążących się z kształtowaniem pożądanej atmosfery wychowawczej w jednostkach okręgu łódzkiego, jednocześnie sprawując funkcję rzecznika prasowego okręgu i będąc zaangażowanym we wszelkie działania będące PR lub bliskie tym narzędziom – stwierdzam jasno bardzo pozytywny wpływ właściwego PR na atmosferę wychowawczą w jednostce penitencjarnej. Idąc dalej twierdzę, że dla nowocześnie kierowanej jednostki, której zadaniem jest głównie kształtowanie dobrej atmosfery wychowawczej wśród osadzonych, wpływ poprawnie realizowanego PR jest obecnie jednym z zasadniczych czynników stabilizujących. Oczywiście mówię tu o sytuacji skutecznej działalności PR. Moje roczne doświadczenia Dyrektora kierującego bezpośrednio jednostką penitencjarną potwierdzają powyższą tezę w całej rozciągłości.
Najprostszym dowodem na te twierdzenia jest relacja pojęć

PRESTIŻ – AUTORYTET – DYSCYPLINA.

Jeśli jednostka penitencjarna uosabiana przez konkretne osoby jej kierownictwa cieszy się prestiżem i autorytetem środowiskowym (widocznym np. w mediach) to wzmacnia to sterowność populacją osadzonych. Informacja o nas wychodzi poza więzienny mur i powraca ze zwielokrotnioną przez media siłą. Jest to zjawisko niezaprzeczalnie pożądane jako kształtujące pozytywnie obraz funkcjonariuszy wśród skazanych.

Zawsze mówiąc o kształtowaniu atmosfery wychowawczej odnosimy się do warunków socjalno – bytowych stwarzanych osadzonym przez administrację. Czyż więc nie istnieje prosta zależność pomiędzy wzmiankowanym już, bardzo nagłośnionym otwieraniem kotłowni ekologicznej ogrzewającej obiekty Aresztu Śledczego w Łodzi, a wzrostem oceny tych warunków przez osadzonych przebywających w tym zakładzie? Oczywiście, istnieje.

Mało tego, to między innymi dzięki umiejętnemu kreowaniu wizerunku więziennictwa, jego potrzeb i uwarunkowań (czyste PR) udało się przekonać władze województwa łódzkiego do wsparcia finansowego przez tzw. Wojewódzki Fundusz Ekologiczny kilku kolejnych inwestycji polegających na budowach kotłowni ekologicznych już sfinalizowanych i dalszych planowanych. Te działania przyniosły więziennictwu policzalne korzyści w postaci środków finansowych sięgających już obecnie wielu set tysięcy nowych złotych, za które wykonano te inwestycje.

Warto tu wspomnieć, że z okazji tegorocznego Święta Narodowego dwie osoby z władz województwa łódzkiego, szczególnie zasłużone w powyżej opisanych działaniach, zostały wyróżnione przez Ministra Sprawiedliwości złotymi odznakami „Za zasługi w służbie penitencjarnej”. Decyzja ta wybitnie świadczy o randze i wysokiej ocenie nawiązanej współpracy.

Drugim kardynalnym dowodem dobrego wpływu PR na atmosferę wychowawczą w jednostce jest efektywność nawiązanych kontaktów zewnętrznych dla poszerzania oferty kulturalno – oświatowej w zakładzie. Konkretnym przykładem jest Areszt Śledczy w Łodzi, który ma podpisane dwa porozumienia z Domami Kultury o współdziałaniu w zakresie wspólnego animowania imprez dla osadzonych. Druga z tych umów została zainspirowana przez uprzednio nawiązany kontakt z dziennikarzami Radia Manhattan, którzy pośrednio przyczynili się do zapoczątkowania współpracy z Akademickim Ośrodkiem Kultury. Nikt nie zaprzeczy pozytywnemu wpływowi dobrej jakościowo i bogatej oferty zajęć k.o. na kształtowanie atmosfery wychowawczej. I dlatego między innymi należy realizować trudną, ale efektywną działalność PR, starając się operować możliwie najszerszym z możliwych wachlarzem opisanych narzędzi.

Nie jesteśmy natomiast w stanie, ustalić precyzyjnie, na ile nasze dobre kontakty ze światem zewnętrznym wytwarzają u dziennikarzy mechanizm powściągowy przed pisaniem o nas w sposób negatywny. A ma to przecież bardzo istotne znaczenie.

Wskazywano już powyżej na przykłady zaburzeń w atmosferze wychowawczej jednostki wywołane nawet przypadkowo opublikowanymi informacjami negatywnymi o tej jednostce, zwłaszcza o relacjach osadzeni – funkcjonariusze. Jest to ogromne zagadnienie wymagające być może osobnego opracowania, w kontekście etyki zawodowej dziennikarzy i ich funkcji opiniotwórczej.

Argumenty przeciw Public Relations uprawianemu przez jednostki penitencjarne:

  • więziennictwo nie jest instytucją powołaną do tego rodzaju działalności, ma inne cele i zadania.
  • nie stać nas finansowo, ani też kadrowo na tego rodzaju ekstrawagancką działalność.
  • sprawy SW są zbyt skomplikowane i zbyt specyficzne by być właściwie zrozumianymi przez „świat zewnętrzny”.
  • uprawianie PR może być w pewnym układzie niebezpieczne dla spokoju w jednostce i atmosfery wychowawczej, gdy nie jest prowadzone w pełni profesjonalnie.

Wojna w Sierra Leone

Sierra Leone to państwo w zachodniej Afryce, nad Oceanem Atlantyckim. Na północy graniczy z Gwineą, na południowym wschodzie z Liberią. W 1961 roku kraj uzyskał niepodległość pozostając w brytyjskiej Wspólnocie Narodów. W 1971 roku proklamowano utworzenie republiki. W 1978 roku wprowadzono system monopartyjny z rządzącym Kongresem Ogólnoludowym. W 1985 roku ustąpił, piastujący od 1971 roku urząd prezydenta, S. Stevens wyznaczając na swego następcę generała J.M. Mornoha. Nowy prezydent rozpoczął pod koniec lat osiemdziesiątych proces demokratyzacji kraju.

Rysunek 3. Mapa Sierre Leone

Źródło: Popularna Encyklopedia Powszechna, Wydawnictwo Fogra, Kraków, 1999 r.

W 1992 roku  grupa wojskowych pod dowództwem kapitana V. Strassera obaliła Mornoha. Władzę przejęła Tymczasowa Narodowa Rada Rządząca, zawieszono przyjętą w referendum z 1991 roku konstytucję, która gwarantowała m.in. system wielopartyjny. W styczniu 1996 roku generał J. Maada Bioo dokonał zamachu stanu i przejął władzę.

Szóstego lipca 1999 roku w togijskiej stolicy Lome prezydent Ahmed Tejan Kabbah oraz komendant kapral Foday Sankoh podpisali pokój kończący wojnę domową. Zakończona wojna była jedną z najkrwawszych w dziejach kraju. W czasie trwania wojny połowa z 4,4 mln mieszkańców opuściła kraj, a statystyczna długość życia tych, którzy pozostali skróciła się do 37 lat.

W 2002 roku powołano instytucje, których zadaniem jest ujawnienie zbrodni wojennych i pociągnięcie do odpowiedzialności winnych ich popełnienia: Komisję Prawdy oraz Specjalny Trybunał. [Popularna Encyklopedia Powszechna, 1999]

W 2002 roku uczyniono postępy w dziedzinie przeciwdziałania bezkarności za poważne naruszenia praw człowieka podczas konfliktu w Sierra Leone. Ustanowiono specjalny trybunał dla Sierra Leone – Rada Bezpieczeństwa ONZ zadecydowała w 2000 roku o ustanowieniu tego sądu dla karania najgroźniejszych sprawców zbrodni przeciwko ludzkości, zbrodni wojennych i poważnych naruszeń prawa humanitarnego. Komisja Prawdy i Pojednania, przewidziana w porozumieniu pokojowym z Lome z 1999 roku, także została ustanowiona.

Wojna w Somalii

Północne oraz wschodnie wybrzeża współczesnej Somalii były częścią starożytnego Puntu – krainy wzmiankowanej już w starożytnych egipskich inskrypcjach od III tysiąclecia p.n.e.

W naszej erze, w VII-X wieku wzdłuż wybrzeży Zatoki Adeńskiej i Oceanu Indyjskiego powstawały stacje handlowe zakładane przez muzułmańskich kupców z Arabii i Persji. W X w. obszary wnętrza lądu przylegające do Zatoki Adeńskiej zamieszkiwały koczownicze plemiona Somalów, na południu i zachodzie pasterskie ludy Galla. W rozwijających się wzdłuż wybrzeży centrach handlowych (Mogadiszu, Merka, Zejla, Berbera) przeważała religia muzułmańska. W XVI w. wybrzeża Somalii zajęli Portugalczycy, wyparci przez Arabów z Omanu (mających centrum na Zanzibarze). W XIX w. północne wybrzeża kraju znajdowały się pod kontrolą Egiptu, południowa zaś część pod zwierzchnictwem sułtana Zanzibaru. [Popularna Encyklopedia Powszechna, Wydawnictwo Fogra, Kraków, 1999]

W drugiej połowie XIX w. rozpoczęła się penetracja państw europejskich i podział posiadłości kolonialnych pomiędzy Wielką Brytanię, Francję i Włochy. W latach 1862-1884 Francja zajęła tereny północno-zachodnie z miastem Dżibuti. Wielka Brytania w latach 1884-1886 zajęła część północnych wybrzeży kraju (Somaliland). Włosi objęli protektoratem sułtanaty Hobyo nad Oceanem Indyjskim i Alula nad Zatoką Adeńską, wydzierżawili także od Brytyjczyków południową część wybrzeża. W 1925 roku powiększyli posiadłości o tzw. Jubaland (tereny między rzeką Jubba a granicą kenijską), tworząc z nich w 1936 roku, po połączeniu z Etiopią, Włoską Afrykę Wschodnią. W Somali brytyjskim od końca XIX w. wybuchały długotrwałe powstania przeciwko Brytyjczykom, próby utworzenia niepodległego państwa przez M. Ibn Abd al-Hasana stłumiono po I wojnie światowej. W 1940 roku Włosi anektowali somalijskie posiadłości brytyjskie, ale w 1941 roku zostali pokonani przez Brytyjczyków, którzy przejęli kontrolę nad całością kolonii włoskich w Somalii. Sprawowali ją do 1950, kiedy zyskały one status terytorium powierniczego ONZ i zostały przekazane w administrację Włochom. W 1960 roku połączono brytyjską i włoską część kraju tworząc niepodległą Republikę Somalii. [Tamże]

Rysunek 5. Mapa Somalii

Źródło: Popularna Encyklopedia Powszechna, Wydawnictwo Fogra, Kraków, 1999 r.

Somalia została utworzona w 1960 roku. W swojej historii przeżyła zamach stanu (1969), wojnę z sąsiednią Etiopią (1977-78), a w ostatnim czasie stała się areną jednej z najkrwawszych i najokrutniejszych wojen domowych w Afryce.

W styczniu 1991 roku, po ucieczce prezydenta kraju, Somalia znalazła się w stanie kompletnej anarchii. Przestały funkcjonować niemal wszystkie instytucje państwowe, w tym tak ważne dla bezpieczeństwa obywateli jak policja i wymiar sprawiedliwości. Państwo podzielone zostało między lokalnych przywódców, zawierających lub zrywających sojusze w zależności od sytuacji. Obok zorganizowanych jednostek reprezentujących interesy poszczególnych rodów, po kraju zaczęły grasować grupy zwykłych bandytów.

Początkowo ofiarami tych ugrupowań były osoby związane z obalonym reżimem. Później jednak większą rolę zaczęły odgrywać waśnie między rodami. Na niebezpieczeństwo narażeni byli także członkowie różnego rodzaju mniejszości, zwłaszcza na południu i w centralnych regionach kraju. Dochodziło do pogromów i gwałtów, dokonywanych przede wszystkim na ludności cywilnej. Grabiono dobytek, składy żywności i bydło. Ofiarami bandytów padały także konwoje z pomocą humanitarną. W miastach brakowało pożywienia i wody. Sytuację komplikowała ponadto susza i groźba wybuchu epidemii cholery. Przerażeni rozwojem wypadków cywile, szukając schronienia i licząc na pomoc humanitarną, opuszczali swoje domy i uciekali do tworzonych w pośpiechu obozów dla uchodźców, zarówno na terytorium Somalii, jak i poza granicami kraju. Ocenia się, iż w pierwszych miesiącach wojny domowej w Somalii śmierć poniosło ponad 100 tys. ludzi, a ponad milion stało się uchodźcami. [Domański P., 2000]

Somalia coraz bardziej pogrążała się w wojnie. Tysiące poddanych ginęło od kul, a przede wszystkim z głodu i chorób (w ciągu roku umarło prawie pół miliona ludzi). Przysyłaną z Europy pomoc humanitarną komendanci rozkradali i rozdzielali wśród swoich partyzantów albo odsprzedawali z zyskiem na stołecznych bazarach.

Zaalarmowani apokaliptycznymi wieściami z Afryki i ponaglani przez międzynarodowe organizacje humanitarne, Amerykanie postanowili wkroczyć do akcji. USA były już wówczas supermocarstwem. Amerykańska armia była jeszcze upojona zwycięską wojną w Zatoce Perskiej – w porównaniu z Irakiem wyprawa do Somalii wydawała się błahostką, a ponadto dawała okazję do zademonstrowania wrażliwości i bezinteresowności Ameryki. Ponadto pomoc udzielona muzułmańskiej Somalii miała poprawić marny wizerunek Amerykanów w świecie islamu. [Jagielski W., 2004]

ONZ widząc, iż ugrupowania somalijskie są zbyt skłócone, a sytuacja w kraju znajduje się poza wszelką kontrolą, podjęła próbę załagodzenia konfliktu. W styczniu 1992 roku do Somalii przyjechała grupa wysłanników ONZ, pod przewodnictwem Jamesa O.C. Johana. Zaproponowane przez nich zawieszenie broni zaakceptowały wszystkie ugrupowania, oprócz partii Aidida (SNA). Dlatego też pod koniec stycznia zorganizowano spotkanie dwóch głównych rywali. Owocem tych zabiegów było podpisanie 3 marca 1992 roku w Mogadiszu trzymiesięcznego zawieszenia broni. [Kucharski P., 1998]

Walki między poszczególnymi frakcjami doprowadziły do zupełnego zniszczenia struktur państwowych. Interwencja oddziałów ONZ w grudniu 1992 roku pozwoliła rozprowadzić wśród głodującej ludności cywilnej transporty żywności. W marcu 1994 roku walczące strony zawarły w Nairobi porozumienie o zawieszeniu broni oraz zwołaniu Konferencji Pojednania Narodowego, które nie zakończyło jednak wojny domowej.

Oddziały Aidida (który samozwańczo ogłosił się prezydentem) podjęły walkę ze zwolennikami Mahdiego Mohammeda i zaatakowały stacjonujące w Somalii wojska ONZ. Oprócz Libii i Sudanu żadne państwo na świecie nie uznało praw Aidida do sprawowania władzy. W lipcu 1996 roku Aidid zmarł wskutek ran odniesionych podczas ulicznej bitwy. Urząd prezydenta przejął jego syn, były żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej, Husajn, jednak sytuacja w kraju wciąż była niestabilna. Brak jednolitej władzy i ciągłe walki o władzę sprzyjały rozwinięciu się w Somalii organizacji terrorystycznej Osamy bin Ladena. W sierpniu 2000 roku został utworzony tymczasowy 245-osobowy parlament somalijski, funkcjonujący poza krajem. Jego utworzenie możliwe było dzięki porozumieniu 1200 delegatów reprezentujących główne klany i plemiona Somalii. 26 sierpnia 2000 roku prezydentem Somalii został Abdoulkassim Salat Hassan. Rok później Stany Zjednoczone zamroziły zasoby finansowe głównego banku al Barakaat ze względu na jego niewyjaśnione związki z Al-Kaidą. [Popularna Encyklopedia Powszechna, 1999]

Wybrzeże Kości Słoniowej – konflikty zbrojne

W średniowieczu północna część Wybrzeża Kości Słoniowej pozostawała pod panowaniem badanych państw: Ghany, Mali i Songhaju. W drugiej połowie XV wieku do wybrzeży dotarli pierwsi podróżnicy portugalscy. W XVII-XVIII wieku rozpoczęła się penetracja Francji, która założyła forty Assagny i Grand Bassam, będące głównymi ośrodkami wywozu kości słoniowej (stąd nazwa kraju). W XIX w. rozpoczęła się kolonizacja francuska. Pierwsze stałe posterunki powstały w 1843 roku. Wybrzeże Kości Słoniowej od 1893 roku jest kolonią francuską, od 1895 roku – w składzie Francuskiej Afryki Zachodniej. W 1958 roku uzyskało autonomię jako członek Wspólnoty Francuskiej, w 1960 roku pełną niepodległość, zachowało jednak silne związki polityczne i gospodarcze z byłą metropolią. Od 1960 roku do śmierci w 1993 roku na czele państwa stał F. Houphouët-Boigny, założyciel i przywódca Partii Demokratycznej. Po nim urząd prezydencki przejął H. Konan-Bédié.

Niespodziewanie po zamachu stanu w 24 XII 1999 roku prezydent Bédié został obalony i wygnany z kraju. Jego miejsce zajął generał Robert Gueï, który ogłosił przejściową konstytucję, a kluczowe stanowiska ministerialne powierzył wojskowym. W październiku 2000 roku odbyły się wybory prezydenckie, w których zwycięstwo odniósł Laurent Gbagbo. Wybory nie zostały uznane przez jego przeciwników, krajem wstrząsnęła seria krwawych zamachów. Generał Gueï dokonał nieudanej próby puczu. Partie partyzanckie domagały się ustąpienia prezydenta opanowały północną i zachodnią część kraju. Wojskowe wsparcie Francji, z którą Wybrzeże Kości Słoniowej związane jest układem o wzajemnej obronie nie zdołało doprowadzić do normalizacji w kraju.

Rysunek 1. Mapa Wybrzeża Kości Słoniowej

Źródło: Popularna Encyklopedia Powszechna, Wydawnictwo Fogra, Kraków, 1999 r.

W 2003 roku w Paryżu zawarte zostało porozumienie pokojowe pomiędzy przedstawicielami prezydenta, zwalczającymi go partiami partyzanckimi i przywódcami opozycji. Układ spotkał się z krytycznym przyjęciem w kraju, podczas gwałtownych zamieszek w Abidżanie spłonęły ambasady Francji i Burkina Faso. [Popularna Encyklopedia Powszechna, 1999]

Na Wybrzeżu Kości Słoniowej w połowie września 2003 roku ujawniła się uzbrojona opozycja i pod koniec roku kontrolowała więcej niż połowę państwa. Francja wzmocniła swoją obecność wojskową, początkowo dla bezpieczeństwa cudzoziemców, później dla monitorowania rozejmu. Jednakże wojska rządowe i ruchy opozycyjne na północy i zachodzie nie przestawały walczyć, dokonując poważnych naruszeń praw człowieka w stosunku do cywilów i żołnierzy, nie obawiając się zbytnio możliwością ukarania za swoje zbrodnie.

W niektórych miejscach odkryto i udokumentowano pozasądowe egzekucje i masowe zabójstwa, jednak pozostały one niewyjaśnione i bezkarne. W atmosferze rasizmu, wielu cudzoziemcom, zwłaszcza z Burkina Faso, Liberii i Mali zniszczono domy, ale też wielu cudzoziemców zginęło w atakach sił rządowych na dzielnice biedy. Ludzie pochodzący z północy Wybrzeża Kości Słoniowej cierpieli przemoc i prześladowanie. Setki tysięcy ludzi będących w strefach walki i na południu uciekło na zachód i północ.

Sytuacja w całym kraju – byłej kolonii francuskiej – jest aktualnie bardzo napięta. Wojska francuskie, wchodzące w skład sił pokojowych ONZ, usiłują zapobiec aktom przemocy i grabieży. Doszło do nich po zniszczeniu przez Francuzów całego lotnictwa wojskowego Wybrzeża Kości Słoniowej. Francuzi odpowiedzieli w ten sposób na atak lotniczy na północy kraju, w rezultacie którego dziewięciu ich żołnierzy i jeden amerykański pracownik cywilny poniosło śmierć. Północ kontrolowana jest przez rebeliantów zwalczających rząd prezydenta Gbagbo. [Wybrzeże Kości Słoniowej: napięta sytuacja, zabiegi dyplomatyczne, 8 listopad 2004]

Rada Bezpieczeństwa ONZ jednogłośnie uchwaliła embargo na dostawy broni do pogrążonego od dwóch lat w wojnie domowej Wybrzeża Kości Słoniowej. Sankcje są karą za złamanie przez armię rządową podpisanego półtora roku temu rozejmu. Podjęta na początku listopada próba ofensywy armii rządowej przeciwko kontrolującym północ kraju rebeliantom przerodziła się w starcia z wojskami francuskimi pełniącymi od półtora roku funkcję rozjemcy. Zginęło dziewięciu francuskich żołnierzy, a w odwecie Francja zniszczyła lotnictwo Wybrzeża Kości Słoniowej. Mimo embarga władze Wybrzeża Kości Słoniowej zapowiadają odbudowę lotnictwa. Poprzednie samoloty i śmigłowce kupowano na Białorusi będącej najpopularniejszym dostawcą broni dla Afryki. [ONZ ogłasza zakaz dostaw broni na Wybrzeże Kości Słoniowej, 11 listopad 2004]

Konflikty zbrojne w Nigerii

Nigeria to państwo w zachodniej Afryce, nad Zatoką Gwinejską. Na północy graniczy z Nigrem i Czadem, na wschodzie z Kamerunem, na zachodzie z Beninem. Podbój obszarów Nigerii rozpoczęli Anglicy w XIX w. Pierwsza kolonia angielska powstała w rejonie dzisiejszego Lagos w 1861 roku. Wnętrze kraju podbiły oddziały brytyjskiej Królewskiej Kompanii Nigru. W 1914 roku połączone posiadłości brytyjskie w Nigerii utworzyły Kolonię i Protektorat Nigerii. Ruch niepodległościowy (powstanie Narodowego Kongresu Zachodniej Afryki) i wystąpienia antykolonialne (1905-1906, 1908-1913, 1918) przyspieszyły nadanie krajowi konstytucji (1922).

W latach 1954 i 1961 w skład Nigerii włączono posiadłości brytyjskie w Kamerunie. W 1960 roku Nigeria uzyskała niepodległość, stając się członkiem brytyjskiej Wspólnoty Narodów. W 1963 roku wprowadzono ustrój federacyjny. Poszczególne regiony kraju miały prawo do posiadania własnych konstytucji i odrębnych systemów władzy, co sprzyjało powstawaniu konfliktów wewnętrznych, powodowanych rywalizacją międzyplemienną oraz zatargami między wyznawcami islamu a chrześcijanami i animistami.

W 1958 roku odkryto bogate złoża ropy naftowej, ale dochody z jej eksploatacji rozkradane były w większości przez skorumpowany aparat administracji państwowej. W 1966 roku władzę w państwie przejął rząd wojskowy. W lipcu tego samego roku nowy zamach stanu wyniósł do władzy generała Y. Gowona. Na terytorium kraju wybuchły walki między plemionami Hausa i Ibo. W 1967 roku wywodzący się z plemienia Ibo pułkownik O. Ojukwu proklamował powstanie niepodległej Republiki Biafry na terytorium południowo-wschodniej prowincji Nigerii. Secesja Biafry spowodowała wybuch krwawej wojny domowej (1967-1970, konflikt biafrański), w wyniku której śmierć poniosło ponad 1 mln ludzi. Wojna zakończyła się zwycięstwem rządu centralnego.

W 1975 roku generała Y. Gowona obalił przewrót dowodzony przez generała M. Mohammada. Jego następca, porucznik O. Obasanjo, podjął działania na rzecz przywrócenia rządów cywilnych. W 1979 roku władzę przejął zwycięzca wyborów prezydenckich, Sh.A. Shagari. Cywilne rządy w Nigerii nie trwały jednak długo, w 1983 roku wojskowi znów sięgnęli po władzę, uzasadniając kolejny przewrót koniecznością wymiany skorumpowanej i nieudolnej władzy cywilnej. Rządy objęła Najwyższa Władza Wojskowa, na czele której stał generał M. Buhari.

Rysunek 2. Mapa Nigerii

Źródło: Popularna Encyklopedia Powszechna, Wydawnictwo Fogra, Kraków, 1999 r.

W sierpniu 1985 roku miał miejsce kolejny przewrót wojskowy, w wyniku którego do władzy doszedł generał I.B. Babangida, który dokonał głębokich przeobrażeń politycznych i gospodarczych, wprowadził system dwupartyjny z lewicowymi socjaldemokratami i prawicowymi republikanami. W wyborach parlamentarnych w 1992 roku zwycięstwo odnieśli socjaldemokraci. Wyniki wyborów nie miały jednak najmniejszego wpływu na skład i politykę rządu. W 1993 roku prezydent I. Babangida powołał rząd tymczasowy z E. Shonekanem na czele. W tymże roku odbyły się, kilkakrotnie przekładane, wybory prezydenckie. Babangida unieważnił jednakże wybory, jako przyczynę podając fałszerstwa spisów wyborców. W listopadzie 1993 władzę w kraju ponownie przejęło wojsko, prezydentem został generał S. Abacha, uprzednio minister obrony w rządzie E. Shonekana.

Odnowiły się spory graniczne z Kamerunem, gdy na terenie spornego półwyspu Bakassi odkryto złoża ropy. W 1994 roku doszło tam do krwawych starć z kameruńskimi siłami bezpieczeństwa. Konflikty wewnątrz kraju pozostały nie rozwiązane. W 1994 roku zwycięzca unieważnionych wyborów prezydenckich z 1993 M. Abiola ogłosił się prezydentem i głównodowodzącym sił zbrojnych. Aresztowanie Abioli spowodowało wybuch akcji protestacyjnych na terenie kraju. Federacja związków zawodowych wezwała do bezterminowego strajku generalnego, który unieruchomił całą gospodarkę. Z polecenia rządu aresztowano działaczy związkowych i opozycjonistów politycznych. W odpowiedzi przywódcy klanów Joruba wezwali wszystkich członków plemienia do biernego oporu, złożenia urzędów i ustąpienia z zajmowanych stanowisk.

8 czerwca 1998 roku S. Abacha zmarł na atak serca. Jego następcą został generał Abdulsalam Abubakar, który również objął władzę w imieniu armii. 27 lutego 1999 odbyły się wybory prezydenckie, których zwycięzcą został emerytowany generał O. Obasanjo.

We wrześniu 2001 roku w mieście Jos w południowej Nigerii doszło do zamieszek na tle religijnym, w wyniku których zginęło co najmniej 500 osób oraz zniszczono kilka świątyń obu wyznań. W kwietniu 2003 roku prezydentem został ponownie O. Obasanjo.