Konflikty zbrojne w Republice Konga

Kongo jest państwem położonym na równiku w środkowej Afryce, nad Oceanem Atlantyckim. Graniczy z Gabonem, Kamerunem, Republiką Środkowoafrykańską i Demokratyczną Republiką Konga.

Pierwotnie terytorium Konga zamieszkiwali Pigmeje. Od XIV w. należało do afrykańskiego królestwa Konga, które rozkwitało w następnych stuleciach dzięki sprzedaży niewolników. W XIX w. rozpoczęła się kolonizacja francuska. Od 1885 roku należało do Francji. W latach 1910-1958 było częścią Francuskiej Afryki Równikowej. W 1960 roku uzyskało niepodległość jako Kongo Brazzaville. W 1969 roku proklamowano Ludową Republikę Konga, która to nazwa obowiązywała do 1991 roku.

Od 1992 roku władzę w kraju sprawował Denis Sassou Ngesso. W 1997 roku powrócił po kilkumiesięcznej wojnie domowej, w której dowodził oddziałami partyzanckimi i posłużył się zbrojną pomocą Angoli. W 2002 roku ponownie doszło do rozruchów wywołanych przez siły rebelianckie kwestionujące wynik wyborów prezydenckich, w których ponownie zwyciężył D. S. Ngesso. [Popularna Encyklopedia Powszechna, 1999]

Rysunek 4. Mapa Republiki Konga

Źródło: Popularna Encyklopedia Powszechna, Wydawnictwo Fogra, Kraków, 1999 r.

W Republice Konga, pomimo negocjacji pokojowych i ogłoszenia o wkroczeniu sił zbrojnych z zagranicy, sytuacja praw człowieka przedstawia się źle, ze względu na ciągłe walki i napady na cywilów, zwłaszcza na wschodzie kraju. Podczas trwającego 6 lat konfliktu zbrojnego, angażującego co najmniej 6 rządów innych państw i wiele innych grup politycznych, według szacunków – około 3 milionów ludzi zostało pozbawionych życia. Rząd Republiki Konga protestował przeciwko naruszeniom ze strony zagranicznych sił zbrojnych, jednocześnie prześladując swoich przeciwników.

Pomimo wyborów parlamentarnych i referendum konstytucyjnego w 2002 w Republice Konga niestabilność i naruszenia praw człowieka trwały w kontekście odnowionych konfliktów zbrojnych. Dziesiątki osób zostało zabitych, setki kobiet zgwałconych a wielu zostało przesiedlonych, przy jednoczesnej bezkarności sprawców z sąsiadujących krajów. Dalej na północ w Czadzie pokój zaczął stawać się iluzoryczny, pomimo wydawałoby się niekończących się negocjacji pomiędzy rządem i jego zbrojną opozycją.

Dodaj komentarz