Leasing: geneza i rozwój

Leasing jest alternatywną wobec kredytowej formy finansowania i polega na dostarczeniu leasingobiorcy przez leasingodawcę ustalonego przedmiotu leasingu, a leasingobiorca zobowiązuje się do płacenia określonej opłaty leasingowej, rozłożonej na raty. Właścicielem przedmiotu umowy leasingowej pozostaje leasingodawca, ale umowa może przewidzieć przeniesienie własności na leasingobiorcę.

Leasing w praktyce gospodarczej zaistniał w USA na początku lat 50-tych XX wieku, głównie jako wynik z jednej strony postępu technicznego, z drugiej konkurencji na rynku zbytu. Kształt organizacyjny idea leasingu znalazła w założonej w 1952r. w San Francisco spółce leasingowej „United States Leasing Corporation”, która zajęła się leasingiem środków produkcji dla przemysłu spożywczego.

W Europie spółki leasingowe powstały niespełna 10 lat później, głównie w Wielkiej Brytanii, RFN, Francji, Belgii i Szwajcarii.

Na grunt polski leasing został przeniesiony 7-8 lat temu. Obecnie staje się on coraz popularniejszą formą obrotu dobrami inwestycyjnymi trwałego użytku. Związane jest to przede wszystkim z wprowadzeniem u nas mechanizmów gospodarki rynkowej , które w naturalny sposób sprzyjają tej formie inwestowania. Pierwsze polskie firmy leasingowe zakładali Polacy wykorzystujący swoje kontakty zagraniczne. Chodziło o to, żeby w składzie udziałowców bądź akcjonariuszy firmy leasingowej były osoby zagraniczne, gdyż spółki z udziałem kapitału zagranicznego dysponowały systemowym zwolnieniem z podatku dochodowego. Przedsiębiorstwa zwolnione z podatku dochodowego mogły oferować bardziej konkurencyjne warunki niż pozostałe.

Przedmiotem leasingu może być rzecz ruchoma lub nieruchoma, służąca celom zarobkowym użytkownika, dobro o charakterze inwestycyjnym, w rachunkowości przedsiębiorstw zwane środkiem trwałym.

W szczególności przedmiotem leasingu może być:

  • sprzęt biurowy: komputery, kserokopiarki itp.,
  • środki transportu kołowego: samochody dostawcze, ciężarowe,
  • inne maszyny: sprzęt budowlany, rolniczy, dźwigi, cysterny,
  • linie technologiczne,
  • nieruchomości.1

Historia leasingu pokazuje, że sama potrzeba korzystania z rzeczy bez natychmiastowego zakupu jest starsza niż współczesne przedsiębiorstwo. Zmieniały się jednak skala obrotu, rodzaje finansowanych dóbr i sposób rozłożenia ryzyka. Dawne przykłady użyczania ziemi czy narzędzi nie są tożsame z nowoczesną umową, ale pozwalają dostrzec trwały problem gospodarczy: użytkownik potrzebuje zasobu, podczas gdy jego nabycie wymaga kapitału, którego nie zawsze chce lub może zaangażować.

Rozwój przemysłu zwiększył znaczenie dostępu do urządzeń o wysokiej cenie. Przedsiębiorca musiał decydować nie tylko, czy dana maszyna jest potrzebna, lecz także jak sfinansować jej zakup, utrzymanie i wymianę. Model leasingowy przesuwał część ciężaru nabycia na podmiot finansujący, a użytkownik uzyskiwał możliwość korzystania z rzeczy w zamian za cykliczne opłaty. Ta konstrukcja odpowiadała sytuacjom, w których sprzęt był niezbędny do pracy, ale jego pełna cena mogła nadmiernie obciążyć bieżące środki firmy.

Ważną cechą współczesnego leasingu stało się połączenie finansowania z wyborem konkretnego przedmiotu. Korzystający często wskazuje rzecz i dostawcę, a firma leasingowa nabywa ją po to, by oddać ją w używanie. W ten sposób leasing różni się od prostego wypożyczenia rzeczy należącej już do wynajmującego. W praktyce znaczenie mają zarówno parametry samego aktywa, jak i sposób uzgodnienia dostawy, serwisu, ubezpieczenia oraz rozliczeń między wszystkimi uczestnikami.

Z perspektywy przedsiębiorstwa rozwój rynku leasingowego wiąże się ze specjalizacją. Finansujący może gromadzić wiedzę o określonych grupach urządzeń, dostawcach i sposobach oceny ich wartości. Taka specjalizacja pomaga przygotować ofertę i oszacować ryzyko, ale nie usuwa potrzeby dokładnego sprawdzenia warunków przez korzystającego. Warto pamiętać, że atrakcyjność finansowania zależy od całego okresu umowy, a nie tylko od pierwszej opłaty lub wysokości pojedynczej raty.

Przemiany prawne są równie ważną częścią tej historii. Umowa funkcjonuje na styku prawa zobowiązań, finansów i praktyki obrotu, dlatego jej nazwa nie zawsze wystarcza do określenia skutków. Rzeczywisty układ praw i obowiązków zależy od treści kontraktu oraz przepisów właściwych dla danego czasu. Praca opisuje realia historyczne, a jej wywód należy czytać w takim kontekście. Dawne definicje i regulacje pomagają zrozumieć rozwój instytucji, lecz nie zastępują sprawdzenia obecnych przepisów.

Przy analizie genezy warto odróżnić trzy zagadnienia, które w potocznej rozmowie bywają łączone: własność, posiadanie i możliwość korzystania. Leasingobiorca może dysponować rzeczą w codziennej działalności, choć jej właścicielem pozostaje finansujący. To rozdzielenie wpływa na odpowiedzialność za rzecz, jej ewidencję, ryzyko utraty i sposób zakończenia umowy. Rozwój leasingu polegał między innymi na coraz precyzyjniejszym uregulowaniu tych kwestii, aby strony wiedziały, kto odpowiada za określone zdarzenie.

Znaczenie tej formy finansowania zależy też od etapu rozwoju przedsiębiorstwa. Nowa firma może potrzebować urządzeń, ale nie mieć długiej historii kredytowej ani znacznego majątku, który posłużyłby jako zabezpieczenie. Podmiot o ustabilizowanej pozycji może natomiast porównywać leasing z innymi sposobami lokowania kapitału. Nie oznacza to, że jedna grupa zawsze powinna wybierać leasing. Potrzeba inwestycyjna, przewidywane wykorzystanie przedmiotu oraz zdolność do regularnego ponoszenia opłat tworzą odrębny zestaw warunków w każdej sprawie.

Współczesne rozumienie leasingu łączy więc ciągłość dawnej praktyki oddawania rzeczy do używania z rozbudowanym mechanizmem finansowym. Istotą nie jest wyłącznie odroczenie zapłaty, lecz ułożenie relacji między finansującym, korzystającym i dostawcą. Ten układ może ułatwić rozpoczęcie inwestycji, ale wymaga oceny całości kosztów i konsekwencji kontraktu. Taki punkt widzenia porządkuje dalsze rozważania o odmianach leasingu, roli uczestników oraz porównaniu tej umowy z kredytem i najmem.

Warto także dostrzec, że upowszechnianie się leasingu zmieniało sposób myślenia o majątku firmy. Tradycyjna intuicja utożsamia rozwój przedsiębiorstwa z posiadaniem jak największej liczby własnych środków trwałych. Leasing pokazał, że o zdolności do działania może decydować dostęp do sprzętu i możliwość jego produktywnego wykorzystania, a nie sam tytuł własności. Nie oznacza to, że własność straciła znaczenie. Pokazuje raczej, że przedsiębiorcy otrzymali dodatkowy wariant organizowania inwestycji, który trzeba oceniać w świetle ich planów i możliwości.

W miarę rozwoju rynku zmieniło się również znaczenie informacji o wartości używanego sprzętu. Finansujący musi ocenić nie tylko cenę zakupu, ale także to, czy przedmiot można później odsprzedać lub przekazać kolejnemu użytkownikowi. Korzystający z kolei powinien sprawdzić, kto ponosi skutki szybszego zużycia albo utraty wartości. Te pytania stają się szczególnie ważne przy urządzeniach specjalistycznych, których użyteczność zależy od konkretnego procesu produkcyjnego.

Rozwój leasingu nie przebiegał w oderwaniu od zmian technologicznych. Gdy cykl życia sprzętu skraca się, zakup na własność może wiązać kapitał w urządzeniu, które niedługo przestanie odpowiadać potrzebom firmy. Z kolei w przypadku trwałych aktywów przedsiębiorca może cenić możliwość użytkowania przez wiele lat. Dlatego analiza historyczna uczy, że forma finansowania powinna odpowiadać charakterowi dobra, a nie wyłącznie aktualnej popularności produktu finansowego.

Ważną lekcją z historii jest też potrzeba przejrzystego określenia odpowiedzialności. Nowa forma umowy może rozwijać się stabilnie, gdy strony rozumieją zasady płatności, serwisu, reklamacji i zakończenia współpracy. Niejasność na którymkolwiek z tych etapów osłabia zaufanie do całej instytucji. W tym sensie profesjonalizacja umów i obsługi klienta była równie istotna, jak dostępność kapitału potrzebnego do finansowania inwestycji.

Przedsiębiorca czytający o rozwoju leasingu może więc prześledzić drogę od samej idei czasowego korzystania z rzeczy do złożonej usługi finansowej. Po drodze pojawiły się wyspecjalizowane firmy, wielostronne kontrakty i rozbudowane regulacje. Współczesna decyzja nadal zaczyna się jednak od tych samych pytań: jaki zasób jest potrzebny, jak długo będzie wykorzystywany, kto może sfinansować jego nabycie i jakie ryzyko strony chcą na siebie przyjąć.

Zmieniały się także oczekiwania klientów wobec obsługi. Gdy firma leasingowa oferowała wyłącznie finansowanie, przedsiębiorca sam organizował większość działań związanych z przedmiotem. Z czasem rosło znaczenie pakietów łączących finansowanie z ubezpieczeniem, serwisem czy pomocą przy doborze urządzenia. Dodatkowa usługa może uprościć organizację, ale jej koszt powinien być widoczny w ofercie. Historia rynku pokazuje więc, że leasing ewoluował od instrumentu kapitałowego ku szerszej usłudze dla przedsiębiorstwa.

Rozwój umów do różnych aktywów wymagał uwzględnienia ich specyfiki. Inaczej określa się zasady używania samochodu, inaczej maszyny montowanej na stałe w zakładzie. Wraz ze wzrostem złożoności przedmiotu rośnie znaczenie odbioru technicznego, szkolenia i podziału odpowiedzialności za konserwację. Jednolity wzór może zapewnić podstawowe ramy, lecz szczegóły powinny odpowiadać rzeczywistemu sposobowi eksploatacji.

Ta perspektywa pomaga zrozumieć, dlaczego rynek leasingu nie jest jednorodny. Instytucje finansujące rozwijają procedury dla określonych segmentów, a przedsiębiorcy poszukują warunków odpowiadających ich branży. Przy dalszej lekturze warto odróżniać ogólną definicję leasingu od praktycznych rozwiązań dla poszczególnych przedmiotów. To ich zróżnicowanie prowadzi do odrębnych rodzajów umów i ról uczestników.


  1. „Buchalter” Dwutygodnik Księgowego Nr 25/99 (184) Rok IX 06.12.1999r. str. 16 ↩
5/5 - (1 vote)
image_pdf